w pokonywaniu trudności, ograniczanie i eliminowanie czynników ryzyka zabu-rzających prawidłowy rozwój psychiczny i fizyczny dzieci i młodzieży oraz inicjo-wanie i wzmacnianie elementów chroniących to ważne sposoby przeciwdziałania opisywanemu zjawisku. Słowa kluczowe: agresja, przemoc, źródła dysfunkcji, szkoła, rodzina, poziomy I AGRESJA FRUSTRACYJNA FRUSTRACJA - mamy z nią do czynienia wtedy, gdy człowiek dąży do wykonania pewnej czynności, ale napotyka przeszkody uniemożliwiające jej wykonanie. Typową reakcją człowieka w obliczu tego konfliktu jest m. in. agresja. Im przeszkoda jest większa - tym silniejsze pobudzenie de agresywnych zachowań. Poradnie pedagogiczno-psychologiczne są po to, żeby zdiagnozować dlaczego chłopiec ma problemy w nauce. Innymi słowy z czego te problemy wynikają i zastosować odpowiednie ćwiczenia, zadania, aby poprawić funkcjonowanie chłopca w szkole. Jeśli obawia się Pani wizyty w poradni, może Pani pójść na wizytę prywatnie. Decyzja należy Agresja w szkole jest wciąż obecna. Statystyki mówią nawet, że liczba zachowań agresywnych rośnie z roku na rok. Do zachowań agresywnych należą również zachowania seksualne, agresja werbalna, czy przemoc psychiczna. Na drugim biegunie doniesień pedagogów i psychologów stoją przekonania osób twierdzących, że są to niewinne mulutmu adalah harimaumu makna dan pihak tertuju. O AGRESJI Agresja to zjawisko wszechobecne w dzisiejszym świecie. Dotyka nas bezpośrednio w naszym najbliższym otoczeniu, słyszymy o niej w środkach masowego przekazu, sami bywamy przedmiotem agresji i niejednokroć sami tę agresję generujemy. Poznajmy więc kilka prawd o agresji, po to, by łatwiej nam było jako rodzicom pomagać naszym dzieciom w uporaniu się z tym nieakceptowanym przez społeczeństwo uczuciem. Z obszernego tematu agresji wybierzemy tylko interesujący nas problem i zajmiemy się agresją dzieci w wieku przedszkolnym, a w szczególności agresją dzieci 5- i 6-letnich. Postaramy się odpowiedzieć na pytania: Czym jest agresja? Jakie są jej przyczyny i przejawy u przedszkolaków? Jaka jest rola rodziców w nauce dzieci radzenia sobie z agresją? Czym jest agresja? Najpierw należy podkreślić, że według naukowców zajmujących się tym zagadnieniem agresja to naturalna skłonność człowieka. Poczucie gniewu wywołującego agresję pojawia się już bowiem w drugiej połowie pierwszego roku życia. Później coraz więcej emocji wywołuje agresję, Są to: frustracja (czyli stan psychiki wynikający z zablokowania aktywności zmierzających do określonego celu), strach, złość. Powszechnie wiadomo też, że męski hormon testosteron sprzyja wyzwalaniu się agresji. Agresja to „rzeczywisty akt wrogości lub grożenie nim”. To zachowanie, w którego wyniku zachodzi szkoda, cierpienie, krzywda innej osoby. (Niekiedy agresję dzieci kierują przeciwko sobie, ale jest to zjawisko szczególne i nie będziemy teraz się nim zajmować). Podkreślmy w tym miejscu, że agresja to zachowanie nieakceptowane społecznie. Im wcześniej dziecko zrozumie tę prawdę, tym szybciej będzie chciało się nauczyć opanowania agresji, gdyż będzie miało cel – akceptację społeczną, czyli akceptację w grupie rówieśniczej, w rodzinie, wśród dorosłych w bliższym i dalszym otoczeniu. Nauka wyodrębnia wiele rodzajów agresji. Mówimy o agresji fizycznej, psychicznej (np. szantaż emocjonalny, upokarzanie), słownej, seksualnej, seksistowskiej i rasistowskiej, a nawet o agresji o charakterze instytucjonalnym (np. przymus w pracy, w finansach, w szkolnictwie itd.) U dzieci w wieku przedszkolnym agresja przejawia się przede wszystkim fizycznie i słownie i może mieć różne natężenie, od słabej do bardzo silnej. Agresja fizyczna Agresję fizyczną nazywamy także atakiem. Może to być potrącanie, popychanie, szarpanie, ciągnięcie, gryzienie, bicie, plucie. Do tej kategorii zaliczamy też znęcanie się nad zwierzętami i niszczenie środowiska naturalnego. W tym wypadku dziecko agresywne nie zawsze jest silniejsze od dziecka zaczepianego, może zostać poturbowane przez dziecko napadnięte, ale w chwili ataku emocje są tak silne, że agresor wcale o tym nie myśli. Agresja słowna Agresja słowna zwana też werbalną to najczęściej przezywanie, wymyślanie, dokuczanie, grożenie, używanie wobec innych słów celowo upokarzających, poniżających, obrażających. Przy czym pamiętajmy, że ważna jest w tym wypadku sama negatywna intencja dziecka agresywnego, podobnie zresztą jak w wypadku agresji fizycznej. U dziecka przedszkolnego możemy obserwować agresję instrumentalną (słowną czy też fizyczną). Jest to agresja mająca na celu uzyskanie przez dziecko czegoś pożądanego. Np. Dziecko tupie, bo chce ciastko właśnie teraz, a nie po obiedzie. Jak wcześniej wspomniałam, niektórzy badacze traktują agresję jako składnik życia ludzkiego. To wyjaśnia, dlaczego mimo pokojowego usposobienia niektórzy z nas lubią filmy akcji czy grozy oraz obrazy pełne niebezpiecznych zjawisk przyrodniczych. Natomiast agresja aktywno-destrukcyjna cechująca się jawną wrogością i tendencją do niszczenia nie jest wrodzona i nie powstała w wyniku adaptacji człowieka do otoczenia. Jest to agresja wyuczona. Prawdziwe jest zatem powszechnie używane stwierdzenie, że przemoc rodzi przemoc. Przytoczę w tym miejscu często opisywany przez literaturę naukową przykład eksperymentu przeprowadzonego przez A. Bandurę, zwolennika teorii agresji wyuczonej. Zaprezentował on dzieciom film, na którym dorosły znęcał się nad manekinem. Po obejrzeniu filmu dzieci podczas zabawy z manekinem powtarzały zaobserwowane zachowania, a nawet dodawały własne nowe sposoby niszczenia, które nie były pokazywane na filmie. Dzieci, które filmu nie widziały, nie niszczyły manekina. Taki sposób nauki agresji Bandura nazwał modelowaniem. A więc to społeczeństwo uczy nas zachowań agresywnych. Jakie są przyczyny agresji i jej przejawy u przedszkolaków? Zbadajmy więc, co najczęściej jest przyczyną agresji u przedszkolaków i zastanówmy się, co my jako rodzice możemy zrobić, by nie uczyć naszych dzieci reakcji agresywnych i nie utrwalać ich. Z wymienionych przeze mnie emocji prowadzących do agresji u przedszkolaków dominuje uczucie złości. Dzieci w wieku przedszkolnym często złoszczą się, by zwrócić na siebie uwagę. Znamy doskonale ten obrazek: każdy zajmuje się swoimi sprawami i nagły wrzask, łzy, rzucona zabawka i wszyscy pędzą do wściekłego dziecka i pytają, co mu się stało, jak mu pomóc itd. W ten sposób mały złośnik znajduje się w centrum zainteresowania wszystkich domowników. Złość dzieci w tym wieku wywołuje też krępujące ruchy ubranie, zbyt ciasne rękawy, drapiące rajstopy, za mocno zawiązany czy zbyt gruby szalik, jakieś fizyczne niedogodności (zimno, głód, pragnienie), zabieranie własności dzieci np. zabawek. Złość budzi się także, gdy te zabawki nie działają jak należy. Nie krzyczymy wtedy na dziecko, bo to tylko nasila jego zachowanie agresywne. Możemy starać się odwrócić uwagę dziecka lub cierpliwie powtarzać, że nie rzucamy zabawek i ubrania, które nas drażnią, i powołać się na przykład. Czy widziałes, by mama czy tata tak robili? Pytamy, Co cię tak zdenerwowało? Okazujemy wtedy zainteresowanie stanem uczuć dziecka i pokazujemy swoją bliskość. Złość u przedszkolaków wywołuje też przeszkadzanie w zabawie, przerywanie im zajmujących zajęć, wydawanie poleceń, by zrobiły coś, czego one nie chcą zrobić. Chyba wszyscy rodzice przedszkolaka zaobserwowali również, jak ich dziecko się złości, gdy mu się coś nie udaje. A gdy powiemy dziecku: „Nie”, zabronimy mu czegoś bez wyjaśnień, musimy się liczyć z tym, że być może wzbudzimy w nim silną złość, a co za tym idzie skierowaną w naszym kierunku agresję. Dzieci 6-12-letnie chętnie bawią się w wojnę, obserwujemy w ich relacjach kłótnie i bójki. Takie zachowania służą wyładowaniu uczuć. W miarę dojrzewania uczucia agresywne stają się coraz silniejsze. Naukowcy są zgodni, że pomijając czynniki wrodzone, osobowość agresywną kształtują: przemoc, zaniedbanie i brak miłości. Wielu badaczy uważa, że dzieci biją się, naśladując np. dorosłych czy treści programów telewizyjnych. Oglądanie okrucieństw stymuluje też takie zachowania u dorosłych. Pedagodzy biją na alarm: tolerowanie brutalności rodzi ją, stąd w dzisiejszym świecie liczne mordy, niemowlęta z obrażeniami w szpitalu itp. Przemoc w rodzinie wydaje się sprawą oczywistą, jeśli mamy na myśli krzyki, bicie czy dręczenie dzieci, zamykanie ich w ciemnych pomieszczeniach itp. Tak dzieje się w rodzinach określanych jako dysfunkcjonalne czy patologiczne. Alkohol, brak pracy, trudne warunki mieszkaniowe, bezradność rodziców wobec realiów codzienności częstokroć wyzwala u nich agresję wobec dzieci i może w ten sposób kształtować ich osobowość jako osobowość agresywną. Pamiętajmy jednak, że i my, będąc w rodzinie funkcjonalnej wychowawczo, gdy nazywamy dziecko np. ciamajdą, leniem czy bałaganiarzem, nie zdając sobie z tego sprawy, stosujemy wobec dziecka przemoc słowną i tym samym uczymy dziecko agresji werbalnej. Lepiej powiedzieć: „postaraj się zrobić to szybciej/ proszę się nauczyć sprzątać po sobie, pomogę ci/ zastanów się, dlaczego nie chce ci się nic robić, może coś cię boli.” Zaniedbanie i brak miłości, które również mogą się przyczynić do ukształtowania osobowości agresywnej, to czynniki bardzo indywidualne. Każde dziecko pragnie, by rodzice się nim zajmowali i okazywali mu miłość, ale natężenie tej potrzeby może być różne. Nawet wśród rodzeństwa obserwujemy dzieci przylepki, niemal stale spragnione rodzicielskich pieszczot i czułych słów oraz dzieci, które potrzebują tego w mniejszym stopniu. Generalnie dzieciom potrzebna jest obecność rodziców, ich uwaga, zainteresowanie, pełne miłości wyrazy. Należy też pamiętać o temperamencie. Są dzieci bardziej absorbujące dorosłych, grymaszą, płaczą. Badania wykazały, że te dzieci mogą być bardziej skłonne do agresji, decyduje o tym czynnik genetyczny. Mówimy wtedy „to mały złośnik”, nie zastanawiając się, jak pomóc temu złośnikowi w pracy nad opanowaniem szalejących emocji. Badacze doszli też do nader interesującego wniosku, że agresja ma źródła w ewolucji człowieka. Chodzi o dominację gatunków, grup społecznych czy jednostek w tych grupach. Widzimy to w przedszkolu czy szkole – są dzieci pełniące funkcje przywódcze. Często zdobywają te funkcje siłą (czyli poprzez agresję). Później wraz z rozwojem emocji i umysłu funkcje przywódcy powierzane są np. najlepszym uczniom, sportowcom itd. Jak widzimy, zjawisko agresji jest bardzo złożone i można je ujmować z różnych perspektyw. Nie jest to dla rodziców zadanie łatwe: panować nad agresją dzieci, otoczenia i własną. Można jednak spróbować wypracować sobie takie techniki postępowania, które będą pomocne w relacjach z dziećmi i w relacjach dzieci z ich otoczeniem. Jaka jest rola rodziców w nauce dzieci radzenia sobie z agresją? Dziecko żyje w społeczeństwie i podlega rozmaitym wpływom. Podkreślmy jednak intuicyjnie znany, ale powszechnie jakby zapomniany fakt, że to rodzice mają największy wpływ na dziecko. I to właśnie oni mogą pomóc swoim pociechom w odnalezieniu przez dziecko akceptowanego społecznie sposobu wyrażania uczuć oraz w radzeniu sobie z własną i cudzą agresją. Uczmy więc dzieci szacunku dla innych. Pokazujmy, że nie tolerujemy przemocy w bajkach i telewizji, potępiajmy wojny na świecie. Nie kupujmy dzieciom zabawek-pistoletów, karabinów i nie bawmy się z nimi w wojnę (musimy się jednak pogodzić z zakupem przez dziecko zabawek-broni za jego pieniądze, chodzi o to, by nie używać naszej przewagi i by wychowanie nie zamieniło się w przemoc). Co zrobić, by dać ujście nagromadzonym emocjom dziecka i uwolnić jego zgromadzoną energię, by nie przeradzała się w zachowania agresywne? Mniejsze dzieci można zaopatrzyć w piłkę złości. Jest to średnio miękka piłka, która mieści się w dłoni. Czując złość, dziecko z całej siły ściska piłkę, pozbywając się w ten sposób nadmiaru energii i uspokaja się. Ten sposób polecała swego czasu w telewizji super niania Dorota Zawadzka, prowadząc cykl programów edukacyjnych dla rodziców. Z jej programów pamiętam też świetny sposób uspokojenia dziecka i skierowania jego agresji na bezpieczne tory. Dajemy zezłoszczonemu dziecku starą gazetę do podarcia. Wyładowując się, dziecko drze ją na małe kawałeczki, które zbija w kulki i z pasją wyrzuca je do kosza. Gazety nie ma i złych emocji też już nie. Nie zgadzajmy się na akty agresji własnego potomka, nie tolerujmy ich. Mówmy: „Bardzo cię kocham, nawet jak jesteś niegrzeczny, ale nie podoba mi się twoje zachowanie/ nie lubię jak się tak zachowujesz/takie zachowanie nie jest do zaakceptowania.” Psychologowie zalecają codzienny wysiłek fizyczny np. podczas zabawy z rówieśnikami czy rodziną. Codzienny spacer, bieganie, udział w zajęciach sportowych z powodzeniem rozładowuje napięcia emocjonalne i nadmierny ładunek energii. Bardzo polecane są również wszelkie działanie twórcze, np. rysowanie, opowiadanie historyjek, teatrzyk, granie na instrumencie, śpiew itd. W swobodny, naturalny sposób, całkowicie nieświadomie dziecko w działaniach twórczych bezpiecznie wyraża tłumione dotąd emocje, zwłaszcza lęku, złości i agresji. Pozwólmy też dziecku na płacz, jeśli ma taką potrzebę, w ten sposób dziecko uwalnia zblokowane emocje. Aby dziecku pomóc, trzeba je dobrze poznać, poznać sposób jego odczuwania i analizowania sytuacji życiowych. Świetnym sposobem poznania uczuć dziecka są rozmowy przed snem. Wieczorna pora sprzyja bliskości, czułościom i wyrażaniu uczuć. Dzieci są już zmęczone i mniej wojownicze, obniża się poziom energii, a łóżko kojarzy się z bezpieczeństwem i przytulnością. Rolą rodziców jest stworzyć dzieciom najlepsze warunki do zwierzeń, do przeprosin, na które powinien zdobyć się przede wszystkim rodzic. Dzięki przyznaniu się rodziców do błędów dzieci dowiadują się, że rodzice troszczą się o nie i traktują je poważnie. Podczas takich rozmów dzieci uczą się pokory. To uczucie bliskie empatii, czyli wczuwaniu się w emocje innych. Zmniejsza to też stres (niepewność, wstyd, zwątpienie), jaki dziecko czuje po sprowokowaniu zbyt gwałtownej reakcji rodziców. Oto zwroty przydatne dla rodziców w takiej sytuacji: Myślałem o tym, co się stało, Jest mi przykro, Myliłem się, Przepraszam, że – to wyrażenie chęci pogodzenia się i uspokajające – Dobranoc, Kocham cię. Warto w tym miejscu zwrócić uwagę na uczucie empatii. Empatia polega na tym, ze dziecko rozpoznaje emocje innej osoby, a także przeżywa te emocje. Nauczenie dziecko empatii to najlepsza droga do nauczenia go hamowania agresji. Gdy dziecko empatyczne obserwuje kogoś znajdującego się w potrzebie, odczuwa niepokój emocjonalny i próbuje się od niego uwolnić poprzez współodczuwanie lub udzielenie pomocy. Jeśli dziecko widzi, że jego działanie przynosi radość i szczęście innej osobie, to może również doświadczać tych pozytywnych emocji. Skuteczną metoda wychowawczą i kształcącą jest wspólne czytanie. Podczas lektury zadajemy dzieciom pytania typu: Co byś czuła na miejscu Pinokia? (to nauka empatii), Co myślisz o tym? Jak ty byś postapił? Uważnie słuchamy odpowiedzi dzieci. W ten sposób dziecko uczy się czytać wnikliwie i analizować, a rodzice mogą poznać sposób myślenia dziecka o świecie i ocenić jego umiejętności interpretowania i wyciągania wniosków. Poznawszy dziecko, łatwiej możemy mu pomóc w opanowaniu emocji negatywnych, w tym społecznie odrzucanej agresji. I na tym właśnie polega rola rodziców. BIBLIOGRAFIA Elias Maurice J., Tobias Steven E., Friedlander Brian S., Dziecko emocjonalnie inteligentne, Poznań 1998, s.: 225-233. Frączek Adam red., Z zagadnień psychologicznych agresji, Warszawa 1980, s.: 15. Hurlock Elizabeth B. Rozwój dziecka. Warszawa 1985, s.: 370-489. Spock Benjamin, Dziecko, Poznań 2001, s.: 732-735. Vasta Ross, Haith Marshall M., Miller Scott A., Psychologia dziecka, Warszawa 1995, s.: 505-515. Agnieszka Gromadzka moj syn 7 letni na lekcji śpiewa sobie, rozmawia już sam ze sobą i nie reaguje na nauczyciela. Dostaje codziennie z tego tytułu uwagi a on się z tego śmieje. Przezywa inne dzieci i chce zwrócić uwagę tylko na siebie. Rozmawiałam już z wychowawcą ale dalej jest tak samo... proszę o jakieś wskazówki... KOBIETA, 30 LAT ponad rok temu Wychowanie a pewność siebie Dzień dobry, Proszę udać się z synem do psychologa dziecięcego, który tylko podczas osobistego spotkania będzie w staniu Państwu pomóc. 0 Warto zgłosić się do Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w celach diagnostycznych. Określenie natury, źródła trudności szkolnych syna pozwoli także na podjecie działań wspierających jego rozwój i ułatwiających adaptację do edukacji szkolnej. 0 Pani syn otrzymuje nagrodę bezpośrednio na lekcji w szkole w postaci uwagi uczniów i nauczyciela, trudno mu będzie zdecydować się na zamianę nagrody. Pomocna w tej sytuacji jest terapia behawioralna. Psychoterapeuta Małgorzata Nikonowicz 0 Witam O wskazówki powinien poprosić nauczyciel. Pani nie ma wpływu na to co dzieje się ma lekcji. Nauczyciel powinien ustalić zasady klasowe i konsekwencje jakie będą towarzyszyć ich nie przestrzeganiu. Jest wiele strategii, które mogą pomóc, np umówienie się z uczniem na specjalny gest wtedy gdy chce mu się przypomnieć by nie rozmawiał czy śpoewał. Jednak rozwiązań musi szukać nauczyciel, wpisywanie uwag nic nie da. Pozdrawiam AM 0 Nasi lekarze odpowiedzieli już na kilka podobnych pytań innych znajdziesz do nich odnośniki: Niegrzeczne zachowanie 5-latka w pierwszej klasie – odpowiada Mgr Marlena Kwiatkowska Nastolatek nie chce chodzić na matematykę – odpowiada Mgr Dawid Karol Kołodziej Problemy wychowawcze z 14-letnim synem – odpowiada Mgr Hanna Markiewicz Dlaczego dziecko nie pamięta o zadaniach domowych? – odpowiada Mgr Anna Ingarden Jak poprawić koncentrację uwagi u dziecka z ADHD? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Niepokojące zachowanie syna w szkole – odpowiada Mgr Jakub Bieniecki Agresywne zachowanie u 7-latka – odpowiada Mgr Magdalena Golicz Jak wyciszyć ucznia z ADHD? – odpowiada Lek. Marta Mauer-Włodarczak Jak pomóc synowi w konflikcie z nauczycielem? – odpowiada Mgr Ryszard Chłopek Czy powinnam skierować syna do szkoły specjalnej? – odpowiada Mgr Anna Szyda artykuły Porady naszych EkspertówMój 7-letni syn jest agresywny w szkole, jego nauczycielka mówi, że jest bardzo złośliwy dla dzieci, wykręca im ręce, pluje, bardzo dokucza. Mówiła mi też, że mam go wyciszać, w domu zachowuje się podobnie, dokucza młodszemu bratu. Proszę o pomoc, bo nie wiem jak mam mu pomóc. Proszę o rade. Pytanie przesłała Pani Aneta Pani Aneto, Informacje, które Pani podała są bardzo ubogie i nie pozwalają na podanie żadnej rady. Złośliwość, ataki agresji są obserwowane u dziecka zarówno w domu i szkole. Agresja może być przejawem wielu trudności, trudno jednak zgadywać z jakimi boryka się Pani dziecko. Rozwiązań jest wiele. Najlepszym pomysłem jest udanie się do psychologa i porozmawianie. Może Pani również sięgnąć do literatury lub poszukać zajęć dla dzieci jak np. "kontrolować złość". Proszę też nie czekać, aż coś się stanie. Ma Pani wystarczająco dużo symptomów i informacji z zewnątrz, więc warto zacząć działać. Pierwszy krok już Pani zrobiła. Brawo. Teraz zachęcam do drugiego :-). Pozdrawiam Marta P. Portal ma przyjemność współpracować z gronem ekspertów, jednak często problemy wymagają pilnej lub dodatkowej porady medycznej. nie ponosi żadnych konsekwencji wynikających z zastosowania informacji zawartych w niniejszym serwisie. Zalecamy bezpośredni kontakt ze specjalistą w celu konsultacji danego problemu. Po zgłoszeniu pytania, zostanie ono po akceptacji redakcji umieszczone wraz z odpowiedzią konkretnego eksperta. Jak wyciszyć dziecko? Jak rozładować złość u dziecka? 7 zabaw, które pomogą dziecku poradzić sobie ze swoimi emocjamiCo zrobić, kiedy dziecko jest agresywne? Jak ma postąpić w takiej sytuacji rodzic? Jak wyciszyć dziecko?W tym artykule znajdziesz:Jak sobie poradzić z agresją u dziecka?To Twoją odpowiedzialnością jest nauczyć dziecka wyciszyć dziecko? Odpowiedź brzmi „poprzez zabawę”!Jak wyciszyć dziecko? To pytanie pojawia się baaaardzo często. Jako rodzice często jesteśmy bezradni wobec agresji własnego dziecka. Nakrzyczeć? Ukarać? Nie, nie warto tego robić!Skoro czytasz ten artykuł, z pewnością należysz do rodziców, którzy poszukują rozwiązań najlepszych dla dziecka, takich, które długoterminowo okażą się dla niego bardzo korzystne, a nie takich które spowodują u niego złość, frustrację, bunt lub smutek, prawda? A kara (szczególnie w przypadku złości) właśnie tak Jak sobie poradzić z agresją u dziecka?Jeśli Twoje dziecko czasami jest agresywne, jeśli maluch bije Ciebie, rodzine, rówieśników. Jeśli stosuję agresję fizyczną lub słowną, to oznacza, że nie radzi sobie dobrze ze swoimi emocjami. Jeśli chcesz wiedzieć, jak tę sytuację wyprowadzić na prostą, to zapoznaj się z kursem „Agresja Stop”, bo…2. To Twoją odpowiedzialnością jest nauczyć dziecka przedstawię Ci sposoby, które pokażą, jak wyciszyć dziecko, musisz wiedzieć, że agresja i złość – to są trudne emocje dla dziecka. I za każdym razem, gdy mamy z nimi do czynienia, nie możemy ich po prostu zamieść pod dywan. Naszym zadaniem, jako Rodziców, jest nauczyć dzieci radzenia sobie z jest nie bać się i nie unikać za wszelką cenę negatywnych emocji u dziecka. Jeżeli Ty się ich boisz, to jak dziecko ma je ogarnąć same? To Ty jesteś przewodnikiem dla swojej pociechy. To Ty masz pomóc dziecku zrozumieć, co się z nim dzieje i Jeśli dziecko „odstawia scenę”, to najczęściej jest tak, że samo nie do końca rozumie, co się z nim dzieje. Ukarać je za to, że nie poradziło sobie ze złością to ogromny błąd. Kara sprawi, że dziecko zacznie rozumować tak: „acha, jak się złoszczę to jest bardzo źle, mama się na mnie gniewa i zawsze robi mi coś przykrego (kara). To znaczy, że nie wolno tak robić. Czyli od tej pory będę tę złość zamykał w sobie. Nikomu nie pokażę, że jestem zły czy wściekły albo, że mi przykro.”Fantastycznie, cel wychowawczy osiągnięty. Mamusia ma dziecko zadowolone, uśmiechnięte, zapewniające, że wszystko jest dobrze. Tylko czy na pewno? Takie połykanie emocji może potrwać kilka wieku nastoletnim zamiatane pod dywan emocje dadzą o sobie znać bardzo brutalnie. Z niewiadomej przyczyny miła i spokojna 16-latka, dobra uczennica, tnie sobie rękę. Wszyscy są naprawdę zaskoczeni. Ta dziewczyna również. Ona kompletnie nie ma kontaktu ze swoimi emocjami. Nie wie, co się z nią dzieje. Nikt nie sięga wtedy do źródła tych emocji, winą obarcza się trudny nastoletni To naprawdę może zabrnąć tak daleko- to jeden ze scenariuszy. Drugi wyglądałby tak, że ataki złości się nasilą.„Dziecko rozumuje tak: acha, skoro mama robi mi na złość (daje karę), chociaż (w mojej ocenie), nie ma powodu, to ja jej teraz pokażę! Z tego mogą być problemy z zachowaniem w szkole. Przekonanie, że trzeba się buntować przeciwko dorosłym i lekceważyć ich nakazy. To prowadzi na drogę okłamywania, nie mówienia całej prawdy.”Koniec czarnych (chociaż prawdziwych) scenariuszy. Przechodzimy do działania. Pamiętajcie, że nawet kropla drąży skałę. Mała zmiana na początku powoduje duże efekty za kilka Jak wyciszyć dziecko? Odpowiedź brzmi „poprzez zabawę”!Oczywiście możemy nauczyć dziecko radzenia sobie z emocjami poprzez zabawę. To rozwiązanie jest bardzo dobre ze względu na swoją prostotę. Wciąż powtarzam, że dzieci to istoty emocjonalne posługujące się językiem posunięciem jest wykorzystanie tego faktu! 🙂Ta zabawa pomoże dziecku w nazywaniu i rozpoznawaniu emocji. Dobrze jest nazwać emocje po imieniu. Antoś może być zadowolony, szczęśliwy, ale też może (i ma prawo!) być smutny, zły na mamę, obrażony, zdenerwowany, wściekły. Może mu być przykro, może płakać, może się kilka białych papierowych białych talerzyków. Na każdym z nich narysuj jedną minę. Przypomnij sobie po prostu, jak dziecko się ostatnio zachowywało i narysuj to: (zapłakany, zawstydzony, zdenerwowany, wściekły, smutny, radosny, niezadowolony, uśmiechnięty od ucha do ucha, …). Zabawa polega na tym, że rodzic mówi nazwę emocji, a dziecko odnajduje ją na wariant to zabawa w teatr emocji: losujemy talerzyk a dziecko musi zrobić taka minę, jaka jest narysowana na talerzyku. Ma odegrać zadaną emocję jak aktor. Można też zamienić się rolami. Mama czy tata odgrywają wylosowane emocje. Zabawa jest doskonała, zwłaszcza jak dodamy do tego narrację sytuacji:niezadowolony – znowu mama kazała mi wstawać, a ja bym sobie jeszcze pospał albowściekły – wczoraj byłem wściekły, jak mama kazała mi kończyć zabawę, bo mieliśmy jechać do babci, a ja nie chciałem. Odegrajcie to. Z uśmiechem i akceptacją. Trzeba tę wściekłość zauważyć, nazwać, zaakceptować i zwyczajnie przyjąć do doświadczeń rodzinnych. Każdy przecież może być wściekły. To właśnie jest oswajanie negatywnych emocji. Nie tłumaczcie dziecku na siłę, nie wypytujcie, nie udzielajcie rad. Po prostu się dziecku szalik na oczach. Pozwól mu dotykać twojej twarzy. Zrób uśmiechniętą minę i powiedz: „teraz jestem uśmiechnięta”. Zrób smutną minę i powiedz: „teraz jestem smutna”.Potem zrób jedną z dwóch min i poproś dziecko, aby rozpoznało za pomocą dotyku, jaka to mina. Gdy już opanuje dwie podstawowe miny, możecie przejść do kolejnych. Oczywiście dziecku będzie miło, jak zgodzisz się zawiązać sobie szalik i odgadywać miny min można też dodawać dźwięki. Będzie się działo…Znajdź i wytnij z kolorowych gazet zdjęcia ludzi z różnymi minami. Mogą to być np. piłkarze po wygraniu i po przegraniu meczu. Możesz też wykorzystać rysunki postaci z bajek z wyrazistymi minami. Ułóż te wycinanki tak, by strona z miną była niewidoczna. Dziecko losuje wycinankę, nazywa minę i próbuje opowiedzieć, co się mogło przydarzyć bramkarzowi, że jest taki fantazję i wyobraźnię. Uczysz dziecko, że negatywne emocje są normalne i wszyscy je zabawy są z innej grupy. Ponieważ emocje mieszczą się nie tylko w głowie ale również w ciele, to oprócz nazwania emocji i pokazania jej na twarzy, warto zaangażować też ciało. Dzięki temu dziecko będzie umiało poradzić sobie z napięciem fizycznym, które towarzyszy emocjom negatywnym i uwolnić to napięcie z jest taka: rybak złowił bardzo dużą rybę. Musi teraz wyciągnąć ją na brzeg, ale ryba jest wielka. Ciężko mu idzie. Ciągnie sieci z całej siły. Ciekawe, czy mu się uda?Weź długi szalik, załóż dziecku w pasie i chwyć za końce. Dziecko jest rybą i ciągnie do wody a ty jesteś rybakiem i ciągniesz sieć. Pozwól, żeby ryba się oddaliła, przyciągnij rybę blisko, poluzuj, pociągnij. Przemieść się w lewo, w prawo, baw się . Dziecko musi stawiać opór, poczuć swoją siłę, zasapać się, zmęczyć, poczuć swoje ciało, upaść, wstać, wariant: dziecko robi wdech, wtedy luzujesz, wydech kładzie się na lewym boku. Ty próbujesz odwrócić je na plecy. Dziecko stawia opór. Próbujesz więc przewrócić je na brzuch. Dziecko nie daje się przewrócić. Potem kładzie się na prawym boku. I znowu to samo. Drugi wariant: dziecko kładzie się na plecach. Wyprostowane ręce przenosi za głowę najdalej jak się da. Próbuje podnieść ręce do góry (najlepiej na wydechu), a Ty stawiasz opór naciskając na jego ręce. To samo z nogami. Dziecko usiłuje podnieść do góry wyprostowane nogi, a Ty stawiasz opór. Świetna zabawa!Ty jesteś oficerem, a dziecko żołnierzem. Na Twoją komendę dziecko robi to, co mu każesz. Wydajesz rozkazy tonem żołnierskim. Krótko, głośno, po wojskowemu. Rozkaz nie podlega dyskusji. Twoje komendy to np.: Szeregowy padnij, powstań, podskocz, padnij, czołgaj się, powstań, trzy podskoki- raz, dwa trzy, dwa przysiady – raz, dwa itp. Może Cię to zdziwić, dzieciaki to uwielbiają!Na zakończenie tych łobuzerskich zabaw zrób dziecku miły masażyk. Weź dłonie dziecka i delikatnie je masuj – naciskaj, głaszcz, opukuj, kołysz, potrząsaj. Pomasuj głowę dziecka delikatnymi kolistymi ruchami. Pomasuj plecy dziecka delikatnie je drapiąc albo opukując palcami, głaszcząc, naciskając. To ma być dla dziecka przyjemne. I dla Ciebie wyciszyć dziecko? Powyżej przedstawiłam Ci aż 7 różnych zabaw, które są odpowiedzią na to pytanie. Jeśli jednak Twoje dziecko nie radzi sobie z nimi i stosuje przemoc lub agresję, to nie lekceważ problemu i sięgnij po pomoc. Czasem rodzice uważają, że to „słodkie”, gdy 4-latek bije albo szczypie mamę. Mówią „ale to przecież nie boli, on jest taki malutki”…, ale to nie jest, ani słodkie, ani niewinne. Jeśli dziecko w ten sposób radzi sobie z emocjami, to znaczy, że sobie z nimi nie radzi, a w takiej sytuacji Naszym zadaniem -Nas Rodziców- jest mu pomóc, I w takiej sytuacji możesz albo eksperymentować albo sięgnąć po wiedzę Kurczyńskadoradca rodzicielski, terapeuta Na zachowanie dziecka w szkole wpływ ma wiele czynników. Są nimi między innymi: system nagród i kar wyniesiony z domu (czyli tzw. wychowanie), doświadczenia z przedszkola, zdrowie fizyczne, rozwój oraz EMOCJE. Zachowanie niektórych dzieci w szkole bardzo nas niepokoi, szczególnie dlatego, że jest uciążliwe dla innych lub niekorzystne dla samego dziecka. Tym bardziej trudno jest nam zrozumieć i zaakceptować takie zachowanie, jeżeli naszym zdaniem nic go nie usprawiedliwia: dziecko jest zdrowe, sprawne fizycznie, inteligentne. Zadajemy sobie wtedy pytanie, dlaczego dziecko zachowuje się w ten sposób i jak mu pomóc? JAK OBJAWIAJĄ SIĘ ZABURZENIA EMOCJI U DZIECKA? Jednym z objawów zaburzeń emocjonalnych w zachowaniu u dzieci są gwałtowne wybuchy złości. W szkole najłatwiej je zaobserwować, bo są szczególnie uciążliwe dla otoczenia. Mogą one mieć formę ataku słownego lub fizycznego na inną osobę lub niszczenia przedmiotów. Bywa, że dziecko kieruje złość na samego siebie, np. zadaje sobie ból fizyczny uderzając głową w ścianę., albo psychiczny, niszcząc coś, co do niego należy i jest dla niego ważne. Wybuch złości może mieć formę „obrażenia się”, zamknięcia się w sobie połączonego często z ucieczką albo ukryciem się w niedostępnym miejscu. Charakterystyczne dla tych zachowań jest to, że przyczyna wywołująca wybuch z punktu widzenia zewnętrznego obserwatora wydaje się nieproporcjonalnie mała i nie znacząca w stosunku do siły, z jaką dziecko zareagowało. Pamiętajmy jednak, że drobny, wydawałoby się, incydent dotykający bolesnego problemu dziecka może doprowadzić do eksplozji. Dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi przeżywają częściej i intensywniej niż inne dzieci emocje złości i lęku, a także mają trudności z wyrażaniem tych uczuć w sposób właściwy. Najczęściej obserwowaną w szkole postacią lęku jest lęk przed oceną. Ujawnia się wtedy, kiedy dziecko czuje się przez innych ludzi obserwowane i oceniane. W szkole zdarza się to bardzo często: podczas odpowiedzi, sprawdzianów, egzaminów. Podjęcie przez dziecko nauki w szkole może być dla niego bardzo dużym stresem i lękiem przed nieznanym, nieporadzeniem sobie w szkole. Wszystkie dzieci odczuwają wtedy pewien stopień niepokoju, ale są i takie, u których napięcie powstałe w tych sytuacjach jest tak duże, że uniemożliwia im sprawne działanie. Powoduje, że odczuwają „pustkę” w głowie, rezygnują z działania albo wykonują zadanie poniżej swoich możliwości. Bywają agresywne, a ich zachowania w naszej ocenie są nieadekwatne do bodźca. Charakterystycznym objawem zaburzeń emocjonalnych jest niezdolność do utrzymania własnej aktywności na odpowiednim, dostosowanym do sytuacji poziomie. Obserwuje się u tych dzieci nadmierną aktywność albo bierność. Dzieci nadaktywne nie wytrzymują bezczynności, są w ciągłym ruchu, podejmują różnorodne działania dające możliwość rozładowania pobudzenia, w jakim się znajdują. Jest to objaw bardzo uciążliwy dla otoczenia. Nie mogąc dostosować swojej aktywności do wymagań, uczniowie dezorganizują działania grupy, narażają siebie i innych na niebezpieczeństwo, wymagają wzmożonej uwagi nauczyciela.. Ograniczenie aktywności, bierność także jest objawem zaburzeń emocjonalnych. Bierność nie jest tak uciążliwa dla innych jak nadaktywność i bywa niedostrzegana, warto jednak zwrócić na nią uwagę ze względu na negatywne konsekwencje, jakie ma dla dziecka. Uczniowie bierni często są odsuwani poza grupę. Ponadto bierność powoduje, że dziecko samo sobie ogranicza możliwości rozwoju. Nie podejmując rozwiązania zadań, nie nabywa nowych sprawności. Oprócz opisanych objawów należy zwrócić uwagę na charakterystyczne cechy zachowań, które występują u wszystkich dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi. Należą do nich zaburzenia uwagi i nadmierne napięcie mięśniowe, których źródłem jest wewnętrznie przeżywane napięcie psychiczne. Dzieciom tym trudno się skoncentrować, łatwo ich uwaga się rozprasza, ulega wahaniom. Występują chwile wyłączenia przeplatające się z intensywną koncentracją uwagi na pewnych wybranych zadaniach czy problemach. Nadmierne napięcie mięśni widać w ruchach, gestach, w specyficznej napiętej sylwetce i mimice, zbyt silnym nacisku długopisu podczas pisania. Przymus wykonywania drobnych czynności wokół nosa, obgryzanie paznokci, także wynika z nadmiernego napięcia, które w ten sposób jest rozładowywane. KILKA SŁÓW O PRZYCZYNACH ZABURZEŃ EMOCJONALNYCH i rady dla rodziców Przyczyny zaburzeń emocjonalnych najczęściej tkwią w środowisku rodzinnym ucznia. To w rodzinie dziecko uczy się sposobu wyrażania emocji. Obserwuje zachowanie rodziców przeżywających różne uczucia i nieświadomie ich naśladuje. Jeżeli rodzice sami mają problemy emocjonalne, mogą tą drogą przekazać je dziecku. Jednym z ważnych elementów świadomego wychowywania dziecka przez rodziców jest nauczenie go, jak należy wyrażać uczucia. Bardzo niebezpieczne jest zbyt wczesne wymaganie od dziecka panowania nad sobą, zbyt duży rygoryzm w tym zakresie, ale także niekorzystny jest nadmierny liberalizm, gdy nie pokazuje się dziecku żadnej potrzeby ani nie uczy się żadnego sposobu kontrolowania swoich reakcji emocjonalnych. W rodzinie dziecko zdobywa podstawowe informacje na temat samego siebie, o tym, jakie jest, jakie ma możliwości, co w życiu może osiągnąć, do czego powinno dążyć. To, co człowiek myśli na swój temat, jest bardzo emocjonujące. Myślenie o sobie, że jest się dobrym, wartościowym, jest stanem korzystnym dla człowieka, więc budzi emocje przyjemne; przeciwnie, przekonanie o własnej bezwartościowości jest niekorzystne i bardzo przykre. Jeżeli dziecko jest poddawane w rodzinie częstej krytyce, stawia mu się wymagania, którym nie jest w stanie podołać, może w nim wytworzyć się niepewność co do własnej wartości, a towarzyszyć temu będą nieprzyjemne emocje: poczucie bezradności, lęk przed oceną, złość na siebie albo innych. U dziecka, w którego doświadczeniu życiowym przeważają emocje nieprzyjemne, które żyje w atmosferze konfliktów, braku poczucia bezpieczeństwa, nadmiernych wymagań, krytyki, częstych kar, rozwój emocjonalny nie będzie przebiegał prawidłowo. JAK POSTĘPOWAĆ Z UCZNIEM Z ZABURZENIAMI EMOCJONALNYMI W SZKOLE Nauczyciel może pomóc dziecku z zaburzeniami emocjonalnymi, jeżeli: stara się ucznia zrozumieć, próbuje traktować zachowanie ucznia jako wyraz jego problemów, a nie złej woli; postępuje tak, aby uczeń wiedział, że może mu zaufać i czuć się z nim bezpiecznie. Znajduje czas na indywidualny kontakt, okazuje swoje zainteresowanie jego problemami, potrafi wysłuchać bez wygłaszania potępiających uwag i jest w stanie zachować pełną dyskrecję. Dzieci z zaburzeniami emocjonaknymi często wykazuja znaczna nieufność w stosunku do innych ludzi i unikają kontaktu, do nauczyciela należy wyjście z inicjatywą. Przełamanie nieufności wymaga od nauczyciela wiele taktu, serdeczności, a niekiedy dużo cierpliwości; pomaga dziecku odkryć jego wartość. Dziecko czuje się bardziej wartościowe przez sam fakt, że dorosły potraktował je poważnie i nawiązał z nim przyjazny kontakt. W szkole istnieje ponadto cały szereg możliwości pokazania dziecku jego konkretnych umiejętności, zdolności, które niewątpliwie posiada, a na które nikt nie zwrócił uwagi, bo wszyscy byli skoncentrowani na trudnościach, jakie sprawia. Jeżeli dziecko nie ma osiągnięć w żadnym przedmiocie nauczania, bardzo ważne jest umożliwienie mu wykazania się w jakiejś innej dziedzinie. Uczeń z zaburzeniami emocjonalnymi łatwo zraża się trudnościami, dlatego nie wystarczy odkryć jego możliwości, ale trzeba je wspierać w działaniu, aby nie zrezygnowało i nie odniosło porażki; pomaga dziecku w odnalezieniu miejsca w grupie rówieśników. Niektóre zachowania dzieci z zaburzeniami emocjonalnymi są dla ich kolegów trudne do zaakceptowania, zwłaszcza ich drażliwość, wybuchy złości, przeszkadzanie na lekcjach. Najtrudniej jest im zaakceptować to, że uczniowie ci są traktowani inaczej, że poświęca się im dużo czasu, nauczyciel ma zwykle większą tolerancję na ich „złe” zachowanie, daje im większą możliwość odpowiedzi w korzystnych warunkach, bez obecności klasy itp. Nieco odmienne traktowanie jest niezbędne w pracy z dzieckiem, które ma problemy emocjonalne, i trzeba przekonać o tym jego kolegów. Przeprowadzenie z dziećmi rozmowy pod nieobecność ucznia, którego dotyczy, i wyjaśnienie, że ich kolega ma problem i wszyscy możemy mu pomóc, zwykle jest dobrze przyjęte i skuteczne. Bardzo ważne jest, aby nauczyciel pomógł dziecku zaburzonemu ujawnić wszystko to, co może być w nim atrakcyjne dla rówieśników, i wykorzystać we wspólnych działaniach klasy, aby koledzy mieli możliwość poznania go także od pozytywnej strony; potrafi nawiązać współpracę z rodzicami ucznia. Nauczyciel powinien tak prowadzić rozmowy z rodzicami, aby były one wspólnym poszukiwaniem rozwiązania problemu. Należy unikać sytuacji, kiedy nauczyciel wyłącznie krytykuje zachowanie ucznia, mówi tylko o problemach, jakie on sprawia, i formułuje oczekiwanie, że rodzice „coś z tym muszą zrobić”. Istnieje niebezpieczeństwo,że rodzice nie wiedząc, co mają robić, albo zaczną unikać kontaktu z nauczycielem, albo podejmą chaotyczne, często polegające jedynie na zaostrzeniu kar sposoby oddziaływania na dziecko. W dobrze przeprowadzonych rozmowach powinno dojść do stworzenia konstruktywnych pomysłów na to, jak postępować z dzieckiem w szkole i w domu, aby te oddziaływania uzupełniały się i służyły rozwiązaniu problemu. Najważniejsze ze strony dorosłych jest: wykazanie szczerego zainteresowania dzieckiem i przeżywanych przez niego emocji. Nazywajmy je, gdyż w ten sposób dziecko uczy się nazywać własne emocje i je akceptować (widzę, że coś Cię zdenerwowało; rozumiem, że to cię zawstydziło, rozumiem, że to jest dla Ciebie trudne, zauważyłam, że nie masz ochoty …, itp.); pokazanie jak dziecko może poradzić sobie z uczuciami trudnymi (jeśli coś Cię złości możesz mi o tym powiedzieć, narysuj co cię złości, potargaj kartkę na małe kawałki, idź do toalety i tam pokrzycz, itp.). kiedy dziecko jest agresywne, krzyczy lub atakuje inne dzieci, należy odizolować go od reszty klasy i dopiero kiedy się uspokoi, porozmawiać o tym co czuje i jak może sobie poradzić następnym razem; nigdy nie moralizujmy, nie obwiniajmy dziecka, nie porównujmy do innych, nie zawstydzajmy dziecka, tłumacząc przed innymi jego zachowanie; nie wymagajmy od dziecka panowania nad swoimi emocjami, powiedzmy mu, że rozumiemy jego emocje, znajdźmy dobre rozwiązanie; pokażmy dziecku jak może kontrolować emocje i ograniczać złe nastroje – bardzo ważny jest nasz własny przykład!; uczmy dziecko dobrego myślenia o sobie, pokazujmy, co w nim dobre, jakie ma talenty, co potrafi już osiągnąć; to budzi przyjemne emocje; starajmy się stworzyć dziecku świat bez konfliktów – kłócący się rodzice, brak poczucia bezpieczeństwa, nadmierne wymagania, krytyka, częste kary – nie sprzyjają prawidłowemu rozwojowi emocjonalnemu; wykażmy się cierpliwością – nic nie przychodzi szybko i łatwo, a każdy nawyk potrzebuje czasu na jego przyswojenie. Katarzyna Sieniawska wykorzystano fragmenty

agresja u 7 latka w szkole