Zaskakuj go więc ulubionymi przysmakami, zabawkami itp. Nie zapominaj, że Twoja spontaniczność i radość po powrocie psa również powinny być nieodzownym elementem nagrody. Błąd #3 Przewodnik stoi w miejscu jak żołnierz na warcie. Gdy stoisz w bezruchu, to nie zachęcasz psa do przyjścia. Po pierwsze dlatego, że to nudne.
Większość psów, i słusznie, interpretuje twoją komendę „do mnie” jako koniec zabawy. Wykombinowały sobie, że kiedy wołasz „do mnie”, to zwykle zakładasz smycz i zabierasz je do domu. Zmień to psie przekonanie. Zawołaj go „do mnie" i daj mu przysmak, a potem puść go, żeby nadal się bawił.
Naucz psa patrzenia w oczy. Umiejętność patrzenia w oczy opiekuna to jedna z podstawowych rzeczy jaką powinien umieć Twój pies. Jest to też solidny fundament do dalszej nauki jakichkolwiek komend czy sztuczek. Pies, który potrafi patrzeć w oczy łatwiej skupia się na przewodniku, chętniej podejmuje naukę, a co za tym idzie szybciej
Jak nauczyć psa komendy „do mnie”? Podczas treningu przyda się druga osoba, która przytrzyma psa pozycji siedzącej. Usiądź naprzeciwko i wydając komendę zachęcającym głosem, zrób gest ręką w stronę swojego psa, jakbyś chciała go objąć. Gdy podejdzie, daj mu smakołyk.
Trening psa obronnego z pozorantem jest procesem stopniowym. Pies rozwija swoje umiejętności w miarę postępów, co wymaga regularnych sesji treningowych i cierpliwości zarówno od przewodnika, jak i pozoranta. Wszystkie wymienione etapy i podejścia są dostosowywane do indywidualnych potrzeb i charakteru psa.
mulutmu adalah harimaumu makna dan pihak tertuju. Wiesz, że Fafik, czy tego chcesz, czy nie, uczy się przez całe życie? Tylko od Ciebie zależy, czy będzie uczył się kocopołów, czy może grzeczności. Dzisiaj pokaże Ci, jakimi technikami można uczyć psa nowych zachowań. Oczywiście mowa o metodach szkolenia pozytywnego, bez żadnego karania i krzykania. Jeżeli nie możesz czegoś nauczyć VIP’a, może wystarczy zmienić metodę? 1. Nauka poprzez naprowadzanie. Jest najczęściej stosowaną metoda szkolenia psa i przychodzi ona nam ludziom raczej instynktownie. Po prostu naprowadzasz psa na właściwe zachowanie za pomocą jedzenia, targetu albo ruchu Twojego ciała. VIP podąża za Twoim ruchem i wykonuje czynność, za którą powinnaś go nagrodzić. Naprowadź mnie, śmiało! Jest to raczej łatwa technika. Chociaż szczęśliwy przewodnik musi wykazać się podstawowymi zdolnościami manualnymi. Wiesz, jak będziesz majtała bezmyślnie smakołykiem w każdym kierunku, to Fąfel niczego się nie nauczy. Bardzo ważna jest również precyzja. Musisz precyzyjnie pokazać psu czego od niego oczekujesz. Gdy nie będzie Cię rozumiał, nawet najlepsze smakołyki nic nie pomogą. Będzie bardzo zmotywowany, ale nie będzie ogarniał co ma zrobić, aby dostać nagrodę. Pracując metodą naprowadzania zwróć uwagę, aby stosunkowo szybko usunąć element smakołyka i naprowadzać pustą ręką, gdy tylko pies ogarnie ćwiczenie. W innym wypadku pies może uwarunkować się, że polecenia ma wykonywać tylko, gdy widzi smakołyk przed oczami. Najczęstsze błędy podczas używania techniki naprowadzania: Chaotyczne ruchy duża szybkość zbyt dużo na szybkie przejście z naprowadzania smakołykiem na naprowadzanie pustą nauczenie psa podążania za smakołykiem, co wywołuje w nim frustrację. 2. Wyłapywanie Fąfelkowych zachowań. Łatwizna – czekasz, aż pies sam z siebie zrobi coś co Ci się podoba. Gdy tylko to zrobi, wypowiedz komendę i nagródź sowicie. Obserwuj dokładnie swojego psa. Na pewno prezentuje sam z siebie mnóstwo fajnych zachowań, które możesz nazwać i nagrodzić. Później, gdy VIP uwarunkuje się na to, że dane słowo oznacza dane zachowanie i nagrodę, będziesz mogła wywoływać te zachowanie za pomocą komendy. Ta metoda ma, rzecz jasna, swoje wady i zalety. Wadą jest oczywiście to, że czasami pies po prostu nie prezentuje zachowań, które chciałabyś, aby zaprezentował. No i czekasz i czekasz i nic… Dlatego też trudno jest przeprowadzić sesję treningową opartą na tej metodzie. Lepiej się sprawdza spontaniczna nauka podczas zwykłej codzienności. Po prostu miej zawsze przy sobie smakołyki i gdy tylko Fafik zrobi coś ciekawego, dodaj do tego komendę i wzmocnienie smakołykiem. Wyłapywanie wymaga również sporo czasu i cierpliwości. No i nie wszystkiego da się w ten sposób nauczyć psa. Zaletą wyłapywania jest to, że można nauczyć psa w ten sposób zachowań, które innymi metodami byłyby nie do nauczenia. Przykładowo, jak naprowadziłabyś psa, aby się otrzepał? Albo, żeby zrobił siku na polecenie? No nijak. Ale dzięki metodzie wyłapywania, możesz łatwo podłożyć pod te czynności komendę i potem wywoływać je na zawołanie. Jedna fajna metoda, żeby pies trzymał się blisko Ciebie. Najczęstsze błędy podczas wyłapywania: Zbyt późne nagradzanie psa – nie wie wtedy za co został wyłapywania zachowań, które pies wykonuje bardzo rzadko lub nigdy. W takiej sytuacji lepsza będzie inna metoda nauka nieporządanych zachowań poprzez wyłapywanie. Na przykład, gdy pies skacze, krzykanie “nie skacz“. W takim wypadku pies uczy się, że na słowa nie skacz ma skakać. 3. Metoda kształtowania. Kształtowanie polega na wychwytywaniu każdego, nawet najmniejszego ruchu, prowadzącego do wykonania danego zachowania. Gdy tylko wychwycisz taki ruch, musisz od razu Fąfla nagrodzić. Dobrze spisuje się tutaj praca z klikerem, który bardzo precyzyjnie będzie pokazywał psu ruch, za który został nagrodzony. Podczas kształtowania dzielisz najpierw całe zachowanie na maleńkie kroczki, za które będziesz nagradzała psa. Często będziesz musiała po prostu wybrać te ruchy psa, które on sam Ci zaproponuje z własnej inicjatywy. Nagradzasz każdy mały krok prowadzący do sukcesu. Do następnego kroku przechodzisz dopiero, gdy pies świadomie wykonuje krok poprzedzający. Kluczowe znaczenie ma tu wyczucie czasu, aby właśnie nagradzać dokładnie ten mały ruch u psa, o który Ci chodziło. Jest to stosunkowo trudna metoda uzyskiwania nowych zachowań. Pies musi nauczyć się pracy w tym trybie. Natomiast Ty musisz popisać się refleksem i myśleniem poza schematami. Musisz myśleć: “jaki mały ruch mogę nagrodzić, aby dojść do zachowania docelowego“. Czasami tym pierwszym małym ruchem jest tylko spojrzenie w odpowiednim kierunku. Czasami wyłącznie odpowiednie napięcie mięśni przez psa, albo przeniesienie ciężaru ciała z jednej łapy na drugą. Nowe zachowanie ćwicz zawsze w tym samym miejscu, bądź w tej samej pozycji, zaczynaj z psem ćwiczenie tak samo. Ten sam kontekst sytuacyjny pomoże psu skojarzyć co teraz będziecie ćwiczyli. Dopiero, gdy pies opanuje ćwiczenie, zmień kontekst. Najczęstsze błędy podczas używania techniki kształtowania: Brak jakiegokolwiek planu wykonania wyczucie czasu tzw. wyraźnego końca wymagań zbyt na jednym kroku zbyt długo. Pies się nie słucha? Daj mu ultimatum! 4. Nauka przez małpowanie. Powtórz za mną! Albo inaczej – naśladowanie. Najłatwiej jest szkolić psa, który może się wychowywać ze starszym, już wyszkolonym psem. Młodziak naśladuje starszego i szybko uczy się zasad i granic. Tak właśnie postępują dobrzy pasterze ze swoimi psami pasterskimi. Starszy pies wychowuje młodsze pokolenie, które będzie w przyszłości pilnowało stad. Jednak Fafik może również nauczyć się naśladować człowieka i uczyć się w ten sposób. Aby wykorzystać technikę naśladowania, musisz najpierw pokazać psu o co w niej chodzi. Za pomocą trzech zachowań, które już zna, uczysz psa zasad naśladowania. Później za pomocą kolejnych zachowań, które zna, generalizujesz jego umiejętność małpowania. Jeśli pies zrozumie sens komendy “powtórz“, będziesz mogła uczyć go nowych zachowań metodą naśladowania. Metoda naśladowania jest fajna, ale mało precyzyjna. Nie masz do końca wpływu na to, jak dane zadanie wykona VIP. Będzie próbował powtórzyć Twoje ruchy, ale często ze względu na różnice anatomicznie, może robić to nieudolnie. Albo po prostu nie tak, jak tego oczekujesz. Z drugiej strony udowodniono, że psy, które ogarnęły co oznacza “powtórz”, uczą się nowych zachowań szybciej, niż metodą kształtowania. Najczęstsze błędy podczas nauki za pomocą naśladowania: Niewystarczające nauczenie psa co oznacza komenda “powtórz”.Prezentowanie zbyt skomplikowanych zachowań, które ma powtórzyć uwzględnienie różnic anatomicznych podczas treningu. Jak przyzwyczaić psa do zabiegów pielęgnacyjnych i medycznych? Spróbuj Ja wiem, że większość ludzi używa głownie metody naprowadzania. Jest to stosunkowo prosta technika i daje szybkie rezultaty. Ale fajnie, gdybyś rozszerzyła swój warsztat pracy z psem i umiała zastosować również inne metody. Po prostu spróbuj – to fajna zabawa. Mam nadzieję, że artykuł Ci się podobał. Serdecznie Cię pozdrawiam. Emil
I teoretycznie wydaje się, że przecież wcale nie trzeba puszczać psa na spacerach luzem, że przecież może dla swojego bezpieczeństwa chodzić zawsze na smyczy. Tyle tylko, że brak swobodnego biegania jest bardzo częstą przyczyną wielu problemów behawioralnych typu niszczenie w domu, ciągnięcia na smyczy, nieumiejętność wyciszania się i odpoczywania, ciągłe szczekanie itp. Nie mówiąc już z braku radości z pełnej swobody, której psiaki bardzo potrzebują. Dlatego naszym zdaniem szczęśliwy i bezpieczny psiak powinien móc biegać luzem i zawsze wracać, gdy jego opiekun go zawoła. I jest to możliwe pod dwoma warunkami. Po pierwsze nauczysz psa co znaczy komenda DO MNIE, zamiast oczekiwać, że po prostu zacznie wracać, gdy wołasz go po imieniu. A po drugie, znajdziesz przyczynę dla której Twój psiak podczas spaceru Cię ignoruję i wszystko inne jest dla niego ciekawsze ;p. Dlatego w naszym Kursie wideo DO MNIE zaczniemy od przedstawiania wielu powodów takiego zachowania, a następnie pokażemy masę ćwiczeń jak odwołać psa od jedzenia, zabawek, ludzi, innych psów itp. Sprawimy, żeby pies po prostu CHCIAŁ do Ciebie wracać! I jeśli teraz wydaje Ci się, że ćwiczenia przedstawione w Kursie DO MNIE działają tylko dlatego, ponieważ pokażemy je na naszym, już grzecznym psie, który potrafi reagować na komendę przywołania – to nic bardziej mylnego! Kurs został nakręcony przy udziale psiak, który miał spory problem ze słuchaniem swoich opiekunów, gdy radośnie hasał po łące. Bo wtedy właśnie, w jakiś magiczny sposób, głuchł na ich wołania. A mowa tu o Niko, młodym borderze, który jest bohaterem naszego kursu. I to właśnie na nim, pokazujemy jak krok po kroku jego zachowanie się zmieniało na przestrzeni tygodni pracy z nami oraz jego opiekunami. A komenda DO MNIE powodowała radosny powrót do swojego człowieka. A jeśli będziesz mieć ochotę na jeszcze większą dawkę przydatnych porad i tipów dotyczących polepszania relacji z psem podczas spacerów, możesz skorzystać z dodatkowych konsultacji online z Instruktorką, która prowadzi kurs wideo 😊 Tego typu skuteczne, kilkutygodniowe szkolenia stacjonarne, kosztują zazwyczaj od kilkuset do nawet tysiąca złotych – u nas w cenie 349zł dostajesz Kurs Wideo DO MNIE na rok! Kurs, który możesz mieć przy sobie podczas każdego spaceru, po prostu w swoim telefonie, by w każdym momencie być gotowym do ćwiczeń 😊 Dzięki tej decyzji, wkrótce będziesz chodzić na spacery z psem, który po odpięciu smyczy i tak jest kontrolowalny i reaguje na każde przywołanie. On odzyska dużo swobodny na spacerze, a Ty spokój i radość ze wspólnie spędzanego czasu ze swoim pupilem.
Chcesz mieć psa, z którym dobrze się żyje. Ja rozumiem. Może nie masz ambicji, żeby chodził idealnie, niczym żołnierz. Jednak istnieją takie komendy dla psa, które są absolutnym minimum. Wiesz, są to proste rzeczy. Dzięki nim Twój Fafik będzie niesprawiającym kłopotów zwierzem, a wasze wspólne życie, będzie marzeniem każdego psiarza. Nie są to sztuczki, którymi zadziwisz swoich znajomych. Nie są to skomplikowane treningi. Są to polecenia, które zapewnią Twojemu psu bezpieczeństwo. Pozwolą też na podstawową kontrolę jego zachowań. Komendy dla psa – top 5. 1. Siad No dlaczego znowu to siadanie? Po co ten mój Fąfel ma siadać? Przecież co mi za różnica… A no jest to arcyważne. Pies, który wykonuje polecenie siad bez mrugnięcia okiem, jest psem bezproblemowym. Żeby trenować jakiekolwiek inne rzeczy, należy zacząć od podstaw. Siad idealnie sprawdza się, jako zachowanie zastępcze. Czyli, gdy Twój VIP siedzi, to nie może broić. Proste? Siedzący pies nie skacze na gości. Nie wyrywa Ci parasola z ręki. Nie wskakuje na blat w poszukiwaniu swoich chrupek. Ogólnie siad, w połączeniu z komendą zwalniającą (Komenda zwalniająca psa – priorytetowa sprawucha.), uczy psa cierpliwości i kontroli emocji. Nauczysz psa grzecznego czekania i nieprzeszkadzania. Są sytuacje, w których siad będzie ratującą życie komendą. Pies biegnie w stronę ruchliwej ulicy? A co by było, jakby nagle usiadł? Hmmm, nie wpadnie pod samochód. Poczekać na przejściu na pieszych? A niech sobie klapnie, nie będzie zaczepiał innych ludzi. Bardzo lubię prostą komendę siad. Wyćwiczona do doskonałości, daje duże poczucie kontroli nad psem. Wielu ludzi uczy psa siad przez 5 minut. Gdy pies siądzie, uznają, że sztuczkę opanował i przechodzą do dalszego treningu. To okropeczny błąd! Ćwicz codziennie, w różnych miejscach i z różnymi rozpraszaczami. Bruce LeeNie obawiam się kogoś, kto trenuje 1000 kopnięć, ale tego, który 1000 razy trenował jedno kopnięcie Parafrazując, pies wyszkolony to ten, który trenował jedną komendę tysiąc razy, a nie tysiąc komend jeden raz. Tutaj masz za darmoszkę artykuł, o tym, jak nauczyć psa komendy siad: Siad – jedna prosta komenda, która pozwoli Ci ogarnąć psa. 2. Do mnie Komenda przywołująca, to podstawa podstaw. Teoretycznie, gdy nauczysz psa siadać, możesz zawsze do niego podejść i uratować go z opresji. Niestety nie zawsze siadanie zadziała. Łatwiej psa nauczysz przybiegania do Ciebie, ponieważ możesz włożyć w to polecenie mnóstwo pozytywnych emocji. Ucząc się siadać na polecenie, pies musi być spokojny, żeby mógł się skupić. Ucząc przywołania, możesz rozentuzjazmować psa, dzięki czemu wróci do Ciebie, mało nóg nie pogubi. Ponadto, często jest potrzeba, żeby pies do nas przybiegł. Jak pies biegnie, a z naprzeciwka galopuje stado bizonów, to nie każesz mu usiąść. Raczej wtedy lepiej, żeby szybko do nas wracał. Albo w miejscach, gdzie nie masz ochoty, czy możliwości sama iść. Przykładowo, pies wbiegł w zimie na jezioro skute kruchym lodem. No nie możesz po niego pójść. Albo przecisnął się przez jakąś dziurę, której ty, mimo wielu lat diety, nie sforsujesz. Przecież znamy pieski, wiemy jak jest. W takich sytuacjach konieczna jest komenda do mnie. Zazwyczaj również, po prostu ułatwia życie. Nie chcesz biegać za psem, chcesz żeby przychodził do Ciebie na zawołanie. Ułatwiającym naukę przywołania narzędziem, jest gwizdek. Jest to dźwięk charakterystyczny, na który łatwo uwarunkować psa. Naukę skutecznego przywołania masz tutaj: Murowany sposób na przywołanie psa. 3. Puść Wiadomka, pies lubi znaleźć sobie jakiegoś śmieciuszka i go zjeść. Niekoniecznie Ci się to podoba? Wyznam Ci, że moja Fibi ostatnio w nocy, wyrzygała garść siana i uszczelkę. Peszek… Oczywiście nie wszystko możesz dopilnować i takie sytuacje będą się zdarzały. Jednakże, gdy widzisz, że Twój VIP wcina coś na nielegalu, przydałaby się komenda puść. Tym bardziej, gdy to coś jest stare, zepsute, obrzydliwe, albo niejadalne. Komenda puść uratuje Twojego Fafika przed zatruciem, a nawet śmiercią. Przydaje się codziennie. Na serio. No proszę, Fafiku, oddaj tego badyla… Uwierz mi, lepiej, żeby pies sam coś wypuścił z mordki. Wyszarpywanie ręczne może skończyć się pogryzieniem, a na pewno zażenowaniem psa. Nauka rezygnacji jest ważna. To ty masz być przewodnikiem, który decyduje co można psu wziąć, a co nie. Więcej na ten temat przeczytasz tu: Pies je śmieci? Dlaczego? I jak z tym walczyć? 4. Nie Wielu trenerów jest zdania, że ta komenda nie ma sensu. Uważają, że polecenie, powinno zachęcać psa do jakiejś akcji. Czyli, że coś ma zrobić. Natomiast nie oznacza, że czegoś ma nie robić, co przez psa jest średnio rozumiane. Szanuję tę opinię, ale się z nią nie zgadzam. Uważam, że odpowiednio nauczona komenda nie, działa wspaniale. Widzę to po swoim psie. Od malutkiego szczeniaka, uczyłem Fibi co rozumiem przez nie. Nauka jest prosta. Gdy pies robi coś, co mi się nie podoba, mówię nie i zachęcam go do innej, podobnej, ale legalnej aktywności. Przykładowo pies gryzie buta, mówię nie, zabieram buta i podsuwam mu pod pyszczek gryzak sznurkowy. Albo pies patrzy się na kota i już zaczyna do niego iść, mówię nie, i macham szarpakiem, bawię się z nim chwilę. Jasne, nauka trwała długo. Czy się opłaciło? No pewka!Teraz wystarczy moje krótkie nie i pies sam szuka sobie innego zajęcia. Dzięki temu również, pokazałem co można, a czego nie można. Teraz już bardzo rzadko interesuje się nielegalnymi fantami. Wie, że ma swoje zabawki. 5. Na miejsce Genialna komenda, pomagająca rozwiązać większość domowych problemów behawioralnych. No i ułatwiająca życie z psem. Gdy pies zanadto się emocjonuje, możesz użyć na miejsce. VIP będzie miał tam okazję, wyciszyć się i odpocząć. Sprawdza się przy wizytach gości. I to nie tylko dlatego, żeby bronić ludzi przed skaczącym i wariującym psem. Również po to, żeby bawiący się z psem goście, dali mu odpocząć. Wysyłasz go na miejsce i ma spokój. Niekiedy sam pójdzie na swoje miejsce, jeśli nauczył się, że tam zawsze może odsapnąć. Po powrocie ze spaceru, pies jest cały uwalany błotem, co robisz? Zanim zdążysz zdjąć buty i paletko, Fafik odwiedzi każdy zakamarek, w tym kanapę, łóżko i nowy, włochaty dywan. Chyba że Fąfelek zna komendę na miejsce. W takim wypadku, przeczeka na swoim miejscu, a potem na spokojnie go ogarniesz – powycierasz, umyjesz. Jak uczyć na miejsce? Mówisz na miejsce i rzucasz na legowisko, lub do klatki kilka smakołyków. I tak wielokrotnie. Później możesz wymagać, aby pies najpierw poszedł do siebie, dopiero wtedy dostanie smakołyki. W dalszym szkoleniu, czasami dostaje smakołyki, czasami nie. Normalna procedura szkolenia psa. Ważne! Pamiętaj, aby zawsze odwołać psa z tej komendy. Przydaje się tutaj znowu komenda zwalniająca. Na początku wymagaj siedzenia na miejscu dwie, trzy sekundy. Potem wydłużaj pobyt, ale zawsze na koniec, to ty masz zadecydować, że psiak może już wyjść. W innym wypadku, komenda nie będzie miała sensu. Tyle na dzisiaj, jakie komendy dla psa zna Twój VIP? Widziałaś instagrama Czerwonego pieska? Emil
Jeżeli miałabym wybrać jedną, najbardziej potrzebną komendę na świecie, byłoby to przywołanie. Przywołanie może dosłownie uratować życie waszego psa. Może nie umieć siadać, przybijać piątki, ani warować… ale niezawodne przywołanie to absolutna podstawa. Jak nauczyć psa bezbłędnego wracania do właściciela? Najlepiej ćwiczyć na każdym spacerze, a ćwiczenia zacząć możliwie jak najwcześniej. Szczeniaki mają naturalną potrzebę podążania za przewodnikiem. Możemy to wykorzystać i wzmacniać. Jak? Oczywiście sowicie nagradzając, gdy psiak za nami podąża. Nie muszą to być zawsze smakołyki. Ciepłe słowo, uwaga właściciela i chwila fajnej zabawy, też robią swoje. Jeżeli macie już dorosłego psa, możecie nagradzać go jeśli podczas spaceru sprawdza gdzie jesteście. Jeżeli wasz psiak zatrzymuje się i zerka w waszą stronę, zwróćcie na niego uwagę, pochwalcie psa i idźcie dalej. Jeżeli wielki świat jest zbyt dużym rozproszeniem dla waszego psa zacznijcie naukę w spokojniejszych warunkach, na przykład w zaciszu waszego domu. Jeżeli pies zacznie reagować na przywołanie będziecie mogli stopniowo zwiększać ilość rozproszeń. Żeby ćwiczenie przywołania nie było nudne przedstawię wam kilka prostych ćwiczeń. Mam nadzieję, że będą dla was źródłem inspiracji do dalszej pracy nad przywołaniem. Ćwiczenie 1 Najpierw musicie wytłumaczyć psu czego od niego wymagacie, kiedy wydajecie komendę „do mnie”, „wróć” lub inną komendę na przywołanie. Najlepiej jest zapiąć psa na smycz, lub na długą linkę i przywołać psa do siebie. Komendę wydajemy raz, nie powtarzamy jej. Chyba, że chcecie nauczyć psa, żeby przychodził na „Pimpuś! Wróć! Wracaj do mnie Pimpuś!” ;D Ja jednak jestem zwolenniczką krótkich jednoznacznych komend. Naprowadzam Wektora smyczą Jeżeli pies do was nie wraca możecie delikatnie wskazać mu kierunek smyczą, lub linką. Nie należy szarpać psa! Powrót musi się psu kojarzyć z czymś przyjemnym. Oczywiście, gdy tylko pies do was wróci musi go spotkać nagroda w postaci super smakołyka, lub fajnej zabawy. Ponieważ przywołanie jest tak ważne zostawiam sobie najlepsze smakołyki i najatrakcyjniejsze zabawki właśnie na naukę przywołania. Dotykam obroży, gdy Wektor do mnie wróci Zastanówcie się też, czy chcecie tylko żeby pies do was podbiegł, czy może będziecie chcieli zapiąć go też na smycz? A może chcecie, żeby was obiegł i usiadł koło waszej nogi? Niektóre psy uczą się podbiegać do właściciela na 1-2 metry i nie pozwalają się dotknąć. Najlepiej jest więc już na tym pierwszym etapie wymagać od psa, by podbiegł do nas na tyle blisko, byśmy mogli go dotknąć i złapać za obrożę. Warto też ustalić dokładnie czego oczekujemy od psa, zanim będziemy go czegoś uczyć. Ćwiczenie 2 Jest to dobre ćwiczenie zwłaszcza dla psów, które wracają do właścicieli ospałe, zatrzymują się w pół drogi itp. Będziemy potrzebowali pomocnika, którego zadaniem będzie przytrzymanie psa. W tym czasie druga osoba/przewodnik psa odbiega od psa najlepiej wymachując radośnie zabawką. Gdy tylko przewodnik wyda komendę „do mnie” pomocnik wypuszcza psa, który jak szalony biegnie do przewodnika. Oczywiście przywołanie kończy się super nagrodą dla psa. 3… 2… 1… START Takie wypuszczanie psa „na sprężynę” jest bardzo dobrym wstępem do ćwiczenia z psem w rozproszeniach. Dzięki temu ćwiczeniu uda się wam bardziej skoncentrować psa na sobie i ułatwicie mu zadanie. Bardzo ważne jest to, by nie wymagać od psa za dużo od razu. Każde przywołanie powinno zakończyć się sukcesem. Dlatego jeśli wasz pies wraca do was niemrawo, lub ma problemy z koncentracją, jest to ćwiczenie dla was. Ćwiczenie 3 Kolejne ćwiczenie również zwiększa tempo przywołań. Jego dodatkową zaletą jest to, że nie potrzebujecie pomocnika. Ćwiczenie polega na tym, że przywołujecie psa i w momencie, gdy pies do was biegnie, rzucacie za siebie jego ulubioną zabawkę, lub smakołyk. W ten sposób nie nauczycie psa, by po przywołaniu perfekcyjnie siadał koło waszej nogi. Nauczycie go jednak, by szybko do was wracał i by nie bał się podbiegać blisko was. Jest to dobre ćwiczenie zwłaszcza dla psów, które mają problem z przychodzeniem blisko używacie smakołyków jako nagrody najlepiej by były pokrojone w dość duże kawałki, dobrze widoczne dla psa. Jeżeli pies będzie musiał długo szukać nagrody, może się zniechęcić. Poza tym najlepiej powtórzyć to ćwiczenie kilka razy, jedno po drugim. Wołacie psa, rzucacie za siebie smakołyk, jak tylko pies go znajdzie i zje wołacie go znowu i znów rzucacie smakołyk za siebie itd. Ćwiczenie 4 To ćwiczenie dobrze sprawdzi się zarówno na otwartej przestrzeni, na przykład w parku, jak i w zaciszu domu. Przyda się do niego pomocnik, a najlepiej kilku pomocników. Ćwiczenie polega na tym, że poszczególne osoby wołają do siebie psa i nagradzają go za przyjście. Jeżeli w ćwiczeniu uczestniczą dwie osoby, pies biega pomiędzy nimi jak piłeczka ping-pongowa. Jeżeli macie kilku pomocników możecie przywoływać psa w losowy sposób. Dzięki temu ćwiczenie będzie dla niego mniej przewidywalne i ciekawsze. Ćwiczenie 5 Ostatnie ćwiczenie nadaje się dla bardziej zaawansowanych w przywołaniu psów. Ćwiczenie polega na rozsypaniu na ziemi mało atrakcyjnych smakołyków, może to być na przykład sucha karma i odwołaniu psa od nich. Oczywiście ta operacja może się powieść tylko wtedy, gdy macie w ręku atrakcyjniejszy smakołyk, lub ulubioną zabawkę psa. Dzięki temu ćwiczeniu nauczycie psa nie tylko odwołania od śmieci znalezionych gdzieś na spacerze, ale może to być też wstęp do odwoływania od innych psów i innych atrakcyjnych rozproszeń. „No… pyszności zostawiłaś tu w trawie…” „… ale w kieszeni zawsze masz coś lepszego!” Pamiętajcie, że przywołanie nie może kojarzyć się psu z końcem zabawy. Powinno się raczej kojarzyć z jej początkiem Dlatego wielokrotnie podczas spaceru przywołujcie psa do siebie, zapinajcie na smycz i puszczajcie luzem. Starajcie się, żeby trening był dla psa jak najmniej przewidywalny i urozmaicony. Taki kreatywny spacer będzie ciekawszy też dla was. Bardzo ważna jest wasza postawa ciała. Jeżeli stoicie jak słup soli, lub przyjmujecie grożącą postawę, marna szansa, że pies będzie chciał do was wrócić. Nigdy nie krzyczcie na psa gdy do was przyjdzie, a tym bardziej nie bijcie psa. Nawet jeśli nie słucha i zjadł coś w krzakach, albo popełnił inne niewybaczalne przestępstwo. Powrót do właściciela zawsze musi kojarzyć się psu z nagrodą. Jeżeli pies nie chce do was przyjść nie biegnijcie w jego stronę. Najlepiej przyjąć otwartą pozycję, można rozłożyć ręce, można przykucnąć i klasnąć w ręce. Bardzo dobrze sprawdza się też w takiej sytuacji cofanie, lub odbieganie od psa. Takie przyjazne zachowanie najszybciej skłoni psa do powrotu do was. Jeżeli nie macie pewności, że pies do was wróci najlepiej asekurować się smyczą, lub długą linką. Najważniejsze jest tu bezpieczeństwo. Kto by chciał wrócić do takiego właściciela? No… do takiego to prędzej 🙂 Mam nadzieję, że podrzuciłam wam kilka pomysłów na fajne ćwiczenia z psem i że przez to wasze codzienne spacery nie będą rutynowe i nudne. Ćwiczcie przywołanie możliwie często, w różnych warunkach i chwalcie się postępami w komentarzach Dla tych, którzy wolą oglądać niż czytać, zapraszam na film o przywołaniu. Jeżeli chcecie poznać więcej ćwiczeń i nauczyć wasze psy skutecznego przywołania bez względu na rozproszenia zapraszam cię na mój Kurs Przywołania Online.
Przedstawiamy jedne z najważniejszych komend wychowawczych, które Twój pies powinien umieć wykonać! Jak dobrze wiesz szczeniaki są szalone, biegają, roznoszą rzeczy, próbują zjeść wszystko co znajdą na swojej drodze. Pytanie czy zrobimy coś z tym, czy chcesz mieć takiego rozrabiakę w dorosłym wydaniu 🙂 Skupimy się na 3 komendach: Reakcja na imię, Do mnie oraz Zostaw/Fe. Pokażemy Ci krok po kroku jak uczyć swojego młodego lub dojrzałego psa. radosny szczeniak, nauka komend 1. Reakcja na imię – czyli zwróć na mnie uwagę imię psa i nagródź go Stań obok psa i wypowiedz jego imię. Jeżeli spojrzy na Ciebie daj mu smakołyk i pochwałę. Wykonaj kilka powtórzeń i zakończ sesję. psa z większej odległości Stań dalej od psa niż poprzednio i wypowiedz jego imię. Jak pies spojrzy na Ciebie daj mu smakołyk i pochwałę. Wykonaj kilka powtórzeń i zakończ pies reaguje już na imię należy go przywoływać w różnych środowiskach i nagradzać ale już nie za każdym razem. Najlepiej stosować różne nagrody stosując losowość w ich przydzielaniu. radosny biegnący szczeniak, 2. Do mnie/ Do nogi – przywołaj swojego psa się zawołaj psa Stań obok psa i umieść w swoim ręku smakołyk. Zainteresuj nim psa a następnie dynamicznym ruchem oddal się na odległość kilku metrów. Gdy tylko pies ruszy w Twoją wypowiedz komendę DO MNIE. Jak podejdzie daj mu smakołyk i pochwały. Wykonaj kilka powtórzeń i zakończ sesję. Jeżeli pies zacznie wykonywać tę czynność płynnie możesz przejść do kolejnego etapu. psa z większej odległości Stań obok psa a następnie poczekaj aż oddali się od Ciebie i wypowiedz komendę DO MNIE dynamicznie cofając się o 2-3 kroki. Jak pies podejdzie daj mu smakołyk i pochwały. Wykonaj kilka powtórzeń i zakończ sesję. Jeżeli pies zacznie wykonywać tę czynność płynnie możesz przejść do kolejnego etapu. kroków Pies znajduje się w kilkumetrowej odległości od Ciebie, wypowiedz komendę DO MNIE. Jak pies podejdzie daj mu smakołyk i pochwały. Wykonaj kilka powtórzeń i zakończ sesję. Jeżeli pies zacznie wykonywać tę czynność płynnie możesz zacząć z nim ćwiczyć w różnym otoczeniu. Szczeniak owczarek australijski 3. Fe! Do Waszego wspólnego życia, warto wdrożyć komendę wstrzymującą zachowanie, aby pies wiedział, że czegoś robić mu nie wolno. Niestety nie ma jej zaprogramowanej i należy wyjaśnić co ona oznacza 🙂 Na filmie prosty sposób na to, w jaki sposób można wyjaśnić psu czym jest FE i jakiego zachowania od niego wymagacie – jeśli to zrobi. Zacznij od przykrycia ręką jedzenia i nagradzania rezygnacji z przysmaku. Jak ten etap zostanie utrwalony, możesz zacząć odkrywać jedzenie. Pamiętaj jednak, żeby komendę FE mówić w momencie kładzenia na podłogę jedzenie, którego pies ma nie ruszyć. Rękę początkowo miej w pogotowiu, bo jeśli pies jednak skusi się na tego kabanoska, to macie połowę pracy do tyłu. Jeżeli chcesz zobaczyć filmik instruktażowy z ostatniej komendy – przejdź do panelu klienta -KLIK- Tam znajdziesz też wiele innych komend i sztuczek, których możesz nauczyć swojego czworonożnego przyjaciela! Powodzenia!
jak nauczyć psa komendy do mnie