2a Podróż z Wiedeń (Austria) do Lublana (Słowenia) Podróżuj z Austrii do Słowenii pociągiem jedną z tych dwóch tras kolejowych. 1. Z Wiednia i Grazu przez Maribor do Lublany. 2. Z Wiednia, Salzburga i Innsbrucka przez Villach do Bledu i Lublany. Tam bilety ze zniżką („Sparschine”) są dostępne w austriackich kolejach ÖBB od 9 EUR.
Podróż do stacji Wiedeń Hbf możesz odbyć pociągiem DB lub ICE – obaj przewoźnicy oferują nowoczesne i komfortowe składy, dzięki którym dostaniesz się tam w mgnieniu oka. Aby pomóc Ci w znalezieniu najlepszych ofert, zaznaczymy najtańsze bilety na przejazd pociągiem relacji Salzburg Hbf – Wiedeń Hbf w naszym narzędziu do
Przewoźnicy kolejowi: Pociągi Deutsche Bahn, ÖBB Nightjet i Westbahn z Monachium do Wiedeń. Udaj się w podróż pociągiem na trasie z Monachium do Wiedeń w cenie już od 254 zł (54 €) partnerskimi liniami Omio Deutsche Bahn, ÖBB Nightjet i Westbahn! Znajdziesz u nas aktualne rozkłady i bilety, porównując najdogodniejsze
Przewoźnicy kolejowi: Pociągi ÖBB z Wiedeń do Triest. Planując podróż na trasie z Wiedeń do Triest, możesz wybrać pociąg ÖBB w cenie już od 132 zł (28 €). Kiedy będziesz wyszukiwać terminy i bilety, Omio podpowie Ci najlepszą trasę. ÖBB.
Przewoźnicy kolejowi: Pociągi Deutsche Bahn, ÖBB Nightjet i ÖBB z Wiedeń do Bazylea. Udaj się w podróż pociągiem na trasie z Wiedeń do Bazylea w cenie już od 327 zł (70 €) partnerskimi liniami Omio Deutsche Bahn, ÖBB Nightjet i ÖBB! Znajdziesz u nas aktualne rozkłady i bilety, porównując najprzystępniejsze cenowo
mulutmu adalah harimaumu makna dan pihak tertuju. Kyjo napisał(a):Moim zdaniem to albo "pociągiem" albo "tanio". "Tanio pociągiem" raczej nie głębszy research i wyszło mi, że jest trochę inaczej Pociągiem z każdego z większych miast zlokalizowanych możliwie najbliżej granicy z Polską i jednocześnie najbliżej Wrocławia, to jest z Liberec, Hradec Kralove lub Pardubic do na przykład takiego Innsbrucka w Tyrolu można 2-3 razy dziennie dojechać za 662 korony czyli ok. 103 zł. (zwykle 2-3 przesiadki). Bilety uwzględniają pociągi IC i RailJet, a ceny wziąłem ze strony Czeskie Drahy. Ponadto 3-5 razy dziennie z Pragi w tamtym kierunku kursują pociągi w cenie 524 korony, czyli 82zł. W tym raz dziennie jedzie bezpośredni pociąg nocny "EX", który zależnie od tego jak wcześnie kupimy bilet kosztuje 497 koron lub 800 koron. Czyli nie ma aż takiej tragedii. Tanie bilety trzeba kupić zależnie od przewoźnika i godziny odjazdu z tego co widzę z 4 dniowym do nawet 3 tygodniowym wyprzedzeniem. Zakup na dzień, dwa do przodu to już dużo wyższa jest jednak z pociągami do Czech. Istnieją do Liberca, Lichkova i Usti nad Orlici kursy kolei regionalnych, ale są rzadko i z tego co widzę niezbyt dobrze współgrają czasowo z tymi niedrogimi kursami jadącymi do Austrii przez Pragę. Często trzeba się liczyć z koczowaniem od 3 do nawet 6 godzin na którejś ze stacji po drodze albo pakować się w przyjazd na miejsce docelowe w godzinach późno-wieczornych. Przykładowo o rano odjeżdża pociąg z Wrocławia do Międzylesia ( zł), potem o pociąg do Usti nad Orlici (ok. 21 zł), kolejny o do Pragi (162 korony) i następny do Innsbrucka o (524 korony) co daje łącznie 152 zł w jedną stronę samymi pociągami. Na miejscu jest się w okolicach czyli praktycznie po 15 godzinach i 30 minutach. Można powiedzieć, że jest tanio, ale i długo. Jeszcze taniej będzie przez Liberec. O odjeżdża pociąg do szklarskiej ( zł). O do Liberec ( zł), o do Pragi (109 koron) i o nocny do Innsbrucka (497 koron). Razem 134 zł w jedną stronę pociągami, tylko znów długa podróż. Źródło: i ... jazdy pociągami można zastąpić autokarem, tak aby uniknąć długiego czekania na stacji lub przyjazdu w godzinach późno wieczornych. Można wziąć jakiś tańszy autokar np. polski bus lub regiojet za 47 - 65 zł (różne ceny zależnie od dnia) na kurs Wrocław -> Praga, a potem przesiąść się na pociąg dzienny za 524 (1 przesiadka w Linz) lub nocny za 497 koron (bez przesiadek ale dłużej). W związku z tym łączny koszt wyniesie od 260 zł do 300 zł tam i powrót. Biorąc pod uwagę, że ceny biletów niemal codziennie jadących z Dolego Śląska do Tyrolu autokarów Sindbad, Agat i innych przewoźników wahają się w przedziale 400-600 zł (cena wyjazd tam i powrót) to można powiedzieć, że jest dużo taniej, o ile się nie pomyliłem w wrażenie, że Polska, a szczególnie Dolny Śląsk i Opolszczyzna kolejowo jest w Azji oddzielona od Europy niemal niemożliwymi do sforsowania Sudetami. Czechy mają sporo niezłych i wydaje się, że niedrogich połączeń międzynarodowych ze Słowacją, Austrią czy Niemcami. Dalekobieżne pociągi z Pragi gdzieś za granicę jadą co godzinę a z Wrocławia ile takich kursów jest? A przecież Wrocław to duże miasto i zlokalizowane względnie blisko zarówno Czech jak i W budowlance w Tyrolu/Salzburgu pracuje całkiem sporo Polaków, którzy nieraz zjeżdżają na weekend, więc w niedzielę sporo ich jeździ. Co do bla bla car, to faktycznie do Monachium jest bardzo dużo, wręcz całe zatrzęsienie ofert w cenie od 100 do 150zł za osobę w 1 stronę, ale trzeba do tego doliczyć jeszcze ceny biletów do Tyrolu, które w Niemczech są raczej wysokie, w okolicach 30-40 euro. Faktycznie są także oferty do Salzburgu/Tyrolu ale o ile dobrze widzę to jakieś pojedyncze co do Czeskiego CityStar, zna ktoś przykładowe ceny? Ostatnio edytowano Śr kwi 05, 2017 5:53 pm przez Stefanek, łącznie edytowano 2 razy
-- 08 Maj 2019 15:46 -- Masz rower i znajdujesz się w Alpach austriackich? Zmień krajobrazy i pojedź z gór prosto nad Adriatyk ;) Witam wszystkich ;) a jeżeli są tu rowerzyści to dla nich takie przywitanie: Na początku trochę teoretyzowania, a potem przejdziemy do zdjęć :) W tym roku niektórzy szczęściarze mogli wziąć wolne tak, że Wielkanoc i majówka mogłaby być połączona, co dawało 2 tygodnie wolnego. U mnie tak było i wykorzystałem ten czas na wyprawę rowerową Alpe - Adria Radweg, zaczynając podróż w Salzburgu, a kończąc nad Adriatykiem. Taki właśnie jest szlak rowerowy Alpe - Adria. Oficjalnie zaczyna się w Salzburgu - miasta Mozarta. Dalej prowadzi przez jakiś czas wzdłuż rzeki Salzach. Po drodze wiedzie przez Bischofshofen. Następnie pokonujemy Dolinę Gastein. W miejscowości Böckstein droga się kończy. Aby przetransportować się dalej, trzeba skorzystać ze specjalnego pociągu, który jedzie na trasie Böckstein - Mallnitz i oprócz rowerów, zabiera również samochody. Z Salzburga do Böckstein prawie ciągle jest pod górę. Po wyjściu z pociągu w Mallnitz zjeżdżamy serpentynami przez 5 km. Hamulce muszą być sprawne!! Prędkości osiągane przy zjazdach to nawet 50 km/h !! Później już nad sam Adriatyk w większości będziemy mieć do czynienia ze zjazdami, co jednak nie oznacza, że większych podjazdów nie będzie. Będą, jednak w zdecydowanej mniejszości. Od Mallnitz jedziemy przez Karyntię. Docieramy do miejscowości Villach. Z Villach kierujemy się w kierunku Tarvisio/Udine we Włoszech. Do granicy austriacko - włoskiej docieramy po około 15 km z Villach. Po przekroczeniu granicy jedziemy po byłym szlaku kolejowym aż do miejscowości Moggio di Sotto. To zdecydowanie był najpiękniejszy odcinek szlaku Alpe - Adria! Po drodze śluzy, tunele.... i to TYLKO dla rowerzystów! To chyba najpiękniejsza trasa rowerowa, jaką kiedykolwiek widziałem! Ok, jedziemy dalej. Potem dotrzemy do większej miejscowości Udine. Stamtąd oficjalnie szlak prowadzi do miejscowości Grado. Ja jednak zrobiłem pewną modyfikację i w Udine tym szlakiem już nie jechałem, tylko odbiłem w kierunku Wenecji lokalnymi drogami. Tu już w zależności od preferencji, rowerzyści mogą wybrać miejsce, gdzie chcą dotrzeć nad wyjazdu - Razem 16 że max liczba zdjęć w jednym poście to 100. Podzielę więc relację na 3 części:1) - dojazd do Salzburga pociągiem, potem rowerem odcinek Salzburg - Villach2) - rowerem odcinek Villach - Wenecja, przyjazd do Wenecji3) - Wenecja oraz Wiedeń. Wiedeń zobaczony w trakcie drogi powrotnej. Do tego powrót z Wenecji do Polski pociągami i krótki odcinek rowerem pokonany w głównie odbywały się na dziko w namiocie. Tylko 2 noclegi spędziłem w pensjonacie, a 3 na kempingu pod Wenecją. Pozostałe 11 na dziko i za free ;) Poniżej orientacyjna mapa trasy (mapy google nie uwzględniają odcinku, który trzeba pokonać pociągiem. Czerwonymi paskami skreśliłem złą trasę. Czerwony odcinek trzeba pokonać pociągiem): CZĘŚĆ 1To lecimy z relacją! Dzień po jakoś dojechać do Salzburga. Opcji może być dużo. Ja wybrałem najlepszego przyjaciela rowerzysty - pociąg. Jako mieszkaniec zachodniej Polski, najlepiej było jechać przez Niemcy. Ruszyłem po południu zatem pociągiem do Frankfurtu nad Odrą, z którego dzień później o 4:55 miałem pociąg. Musiałem się gdzieś przespać do tego czasu, bo pierwszy pociąg do Frankfurtu nad Odra z Zielonej Góry dopiero o 7:00. Nocleg 6 km od dworca we Frankfurcie nad Odrą: W tle za rzeką właśnie to przygraniczne miasto ;) 4:55 ruszam pociągiem z Frankfurtu nad Odrą. Do Berlina docieram w godzinę z hakiem. Później przesiadka na pociąg z Berlina do Monachium. W Monachium druga przesiadka do docelowej miejscowości, czyli Salzburga, z którego startowałem. Wszystkie niemieckie pociągi prowadziły przedziały dla rowerów. Komfort bardzo duży! Podróż pociągiem: O 14:42, czyli po 9 godzinach docieram do miasta Mozarta, czyli do Salzburga. Zanim ruszyłem szlakiem Alpe - Adria, zrobiłem krótkie obejście tego pięknego miasta: Po 5 godzinach opuściłem miejskie klimaty i oficjalnie ruszyłem w trasę! Pierwsze widoki Alp już od granic Salzburga! Tego dnia zrobiłem 20 km. Generalnie pogoda przez te pierwsze dni to było szaleństwo! +26 stopni i bezchmurne niebo! W życiu nie przypuszczałem, że taka temperatura mnie tam zastanie, bo z reguły w kwietniu jest tam około 10-15 stopni. Byłem w szoku!Trochę szutru, ale z ciężkimi sakwami spokojnie się jechało: Po drodze nie brakowało miejsc z pitną wodą: No i nocleg nad rzeką Salzach. Dobranoc! dnia się nie śpieszyłem. Prognozy były takie, że miało padać 50 km dalej, a tu gdzie byłem to była strefa wolna od deszczu tego dnia. Zatem nieśpiesznym tempem dotarłem kilka km od Bischofshofen:W Alpy zagłębiałem się coraz bardziej i bardziej: Pierwszy bardziej stromy odcinek! Trzeba było już kawałek rower prowadzić: TAKA TEMPERATURA W SŁOŃCU! Alpy! Tu się oddycha! Rozbiłem się na kempingu. To był kemping Vierhaler. Ale chyba był jeszcze nieczynny, bo nikogo z obsługi nie widziałem. Nie wiem, czy był on jeszcze zamknięty, czy nie. Wszedłem i się po prostu rozbiłem: W toaletach tego kempingu były nawet pewne instrukcje ;) dnia z rana na rozgrzewkę zupka z knorr ;) Dotarłem później do Bischofshofen. Pokręciłem się po centrum i zobaczyłem skocznię: Kolejna pitka woda ;) Dalej zaczęły się konkretne podjazdy. Rower prowadziłem dość długo, bo prawie przez 3 km. Jednak widoki dzięki większym wzniesieniom wynagradzały wszystko ;)
{"id":"292875","linkUrl":"/film/Poci%C4%85g+do+Wiednia-1998-292875","alt":"Pociąg do Wiednia","imgUrl":" Po wydarzeniach marcowych w 1968 roku rozpoczął się dramat w wielu żydowskich rodzinach. Zmuszani i represjonowani stawali przed trudnym wyborem opuszczenia swojej... więcejTen film nie ma jeszcze zarysu fabuły. {"tv":"/film/Poci%C4%85g+do+Wiednia-1998-292875/tv","cinema":"/film/Poci%C4%85g+do+Wiednia-1998-292875/showtimes/_cityName_"} {"linkA":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeA","linkB":"#unkown-link--stayAtHomePage--?ref=promo_stayAtHomeB"} Po wydarzeniach marcowych w 1968 roku rozpoczął się dramat w wielu żydowskich rodzinach. Zmuszani i represjonowani stawali przed trudnym wyborem opuszczenia swojej ojczyzny. Plotki niosły, że istnieje możliwość ponownego powstania obozów koncentracyjnych. Zastraszeni i zdezorientowani ponownie stanęli twarzą w twarz z wydarzeniach marcowych w 1968 roku rozpoczął się dramat w wielu żydowskich rodzinach. Zmuszani i represjonowani stawali przed trudnym wyborem opuszczenia swojej ojczyzny. Plotki niosły, że istnieje możliwość ponownego powstania obozów koncentracyjnych. Zastraszeni i zdezorientowani ponownie stanęli twarzą w twarz z koszmarem. Wyjeżdżając nie można było zabrać ze sobą wiele. Jedni zostali bo chcieli, inni, bo musieli. Tak samo ci, co wyjechali. Matki rozdzielały się ze swoimi dziećmi, mężowie z żonami. A paszport z informacją, że jego posiadacz nie jest obywatelem polskim, był w jedną stronę. zwłaszcza ścieżka dźwiękowa podczas wywiadów, gdzie tylko z trudem można zrozumieć wypowiadane słowa. Ponadto zupełnie niepotrzebne efekty wizualne nie pozwalają na przeczytanie tekstów dokumentów pokazanych na zbliżeniach kamery.
19 euro, czyli ok. 82 zł będą kosztowały najtańsze bilety na pociąg EuroNight Metropol z wrocławskiego Dworca Głównego do Wiednia. Pierwszy odjedzie już za półtora miesiąca - w niedzielę 9 z Wrocławia do Wiednia będzie odjeżdżał codziennie o godz. Na miejsce dojedzie rano o godz. 7. Podróż zajmie 8 godzin i 9 minut. Również w nocy będzie kursował pociąg powrotny. Z wiedeńskiego dworca głównego odjedzie o godz. by we Wrocławiu pojawić się o godz. po niespełna 7 już rezerwować bilety na stronie internetowej austriackiego przewoźnika ÖBB. Ceny wahają się od 82 do nawet 555 zł (po kursie 4,30 obowiązującym 24 października).Ceny biletów:miejsce w wagonie 6-osobowym - 82 zł (19 euro) miejsce do leżenia w wagonie 6-osobowym - 168 zł (49 euro) miejsce do leżenia w wagonie 4-osobowym - 211 zł (49 euro) miejsce w 3-osobowym wagonie sypialnianym - 254 zł (59 euro) miejsce w 2-osobowym wagonie sypialnianym - 340 zł (79 euro) miejsce w 1-osobowym wagonie sypialnianym - 555 zł (129 euro) miejsce w 3-osobowym wagonie sypialnianym z prywatną toaletą i prysznicem - 365,50 zł (85 euro) Do biletów na miejsca do leżenia i w wagonach sypialnianym, w cenę wliczone jest śniadanie. W pociągu będzie można skorzystać również z bezpłatnego połączenia EN Metropol dojedziemy również do Budapesztu - na miejscu pojawi się o godz. a z budapesztańskiego dworca Keleti odjedzie o godz. oraz do Berlina. Co prawda, w weekendy do stolicy Niemiec kursuje "Pociąg do kultury", ale po pierwsze dojeżdża jedynie do położonej na wschód od centrum stacji Lichtenberg, a ponadto jego rozkład dostosowany jest przede wszystkim dla niemieckich turystów - z Wrocławia odjeżdża wieczorem, a z Berlina rano. Skład austriackich kolei z Wrocławia do Berlina będzie odjeżdżał o godz. i na miejscu pojawi się o godz. W drogę powrotną wyruszy o godz. a do Wrocławia dojedzie o godz. przewoźnik ÖBB nie przedstawił jeszcze cennika biletów z Wrocławia do Budapesztu i Berlina, w związku z czym rezerwacja miejsc jeszcze nie ruszyła. Na Dolnym Śląsku pociąg EN Metropol zatrzyma się jeszcze w Głogowie.
Rekomendowane odpowiedzi Udostępnij Witam W wakacje wraz ze znajomymi planuję przejechać Donauradweg z Pasawy do Bratysławy. W związku z tym mam kilka pytań odnośnie tej wyprawy? 1. Z tego co wiem trasa biegnie raz lewym raz prawym brzegiem Dunaju. Jak to wygląda z przeprawami promowymi? Ile one kosztują? I jak często na trasie trzeba się przeprawiać z jednej strony na drugą? 2. Czy na trasie są jakieś pola namiotowe lub miejsce gdzie można się rozbić namiotem u gospodarzy lub na dziko tak żeby nie zostać zauważonym? ;D 3. Jak z Polski (górny śląsk) najlepiej i najtaniej dostać się do Pasawy. Myślałem, żeby pojechać pociągiem do Ceskego krumlova lub do którejś z granicznych miejscowości bo z tego co wiem pociągiem międzynarodowym może to wyjść dużo drożej. Chyba, że znacie jakąś lepszą opcję. To na razie tyle. Jeśli ktoś z Was jechał kiedyś tą trasą to bardzo proszę o porady. pozdrawiam Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach 3 tygodnie później... Udostępnij W majowym numerze "rowertour" jest opisana wycieczka z Pasawy do Widnia. Według autora tekstu lokalne promy przez Dunaj to koszt ok. 1 euro/osobę. Pola namiotowe są, w cenie 5-7,5 euro za osobę. Sprawdź strony (podane w czasopiśmie): Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Autor Udostępnij dzięki. chyba zakupię majowy numer. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Udostępnij dzięki. chyba zakupię majowy numer. Podłączam się pod temat. BTW Czy dostanę jeszcze ten majowy numer? Problem jest ze znalezieniem informacji na temat dojazdu do Passawy. W moim wypadku również startowałbym na górnym śląsku. Największym problemem jest dojazd, nie mogę znaleźć niczego bezpośredniego. Łączenie różnych środków transportu + prześiadki stwarza zagrożenie, że gdzieś na coś się nie zdąży Na chwilę obecną znalazłem coś takiego: Dojazd autokarem typu Sindbad do Ratyzbony - koszt 250 Zł, następnie pociągiem do Passawy (ok. 100 km) - koszt 150 Zł. Cztery stówki w jedną stronę to dość sporo, czy ma ktoś jakieś doświadczenie i mógłby coś zasugerować? Dzięki. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Autor Udostępnij ja rozważam dwie opcje. pierwsza: Dojazd samochodem/pociągiem do Bohumina. Stamtąd jakieś 10h pociągiem do miejscowości Nove udoli przy granicy z Niemcami i ostatnie 50 km do Pasawy na rowerach. Koszt samego pociągu to 112 zł bez rowerów. Powrót pociągiem z Bratysławy z przejazdem na rowerach na odcinku Skalite - Zwardoń i dalej znowu pociągiem. W moim przypadku wychodzi ok 60 zł już z rowerami. druga: dojazd samochodem do Brna i zostawienie auta na parkingu strzeżonym lub na lotnisku. Z Brna tym samym pociągiem jak w 1 przypadku. Powrót z Wiednia na rowerach albo do Brna albo do miejscowości Breclav i stamtąd do Brna. Koszt. pociąg-73 zł, parking na lotnisku -ok. 175 zł plus paliwo. Parking i paliwo oczywiście do podziału na ilość podróżnych. Obie te opcje są trochę męczące ale wydaje mi się, że najtańsze. Jeśli ktoś ma lepszą propozycję to chętnie ją rozważę. co do majowego numeru to sam nie wiem. Może uda mi się znaleźć w empiku. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Udostępnij są tam mosty, promów nie trzeba zbytnio używać. Campingi full wypas co 50 60 km. Zarcie w marketach tyle co u nas. droga płaska, można 200 km w dzien zrobic. woda w kranach mineralka, co parę km ławeczka. Jak się uprzesz można w krzakach spać, są takie darmowe place biwakowe. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Autor Udostępnij BTW Czy dostanę jeszcze ten majowy numer? to jest czerwcowy a nie majowy numer. ja dzisiaj kupiłem go w empiku. Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Udostępnij Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Zarchiwizowany Ten temat przebywa obecnie w archiwum. Dodawanie nowych odpowiedzi zostało zablokowane. Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
pociągiem do wiednia forum